Skandaliczne sceny w pociągu pod Warszawą. Szarpali się z kierownikiem

Na stacji w Kobyłce pod Warszawą doszło do szamotaniny z udziałem dwóch krewkich pasażerów i kierownika pociągu. W sieci pojawiło się nagranie z zajścia. - Obaj mężczyźni, którzy sprowokowali zdarzenie, zostali ukarani mandatami w wysokości 500 złotych - mówi o2.pl Aneta Nasiłowska z KPP w Wołominie.

Szarpanina w pociągu pod WarszawąSzarpanina w pociągu pod Warszawą
Źródło zdjęć: © Facebook | Konflikty i Wiadomości Światowe
Rafał Strzelec

Zdarzenie miało miejsce we wtorek (28 lipca). W pociągu z Warszawy, na wysokości stacji w Kobyłce, doszło do szamotaniny. W związku ze zdarzeniem interweniowała policja.

W sieci pojawiło się nagranie z incydentu. Ze względu na treść nie będziemy go jednak pokazywać. Jeden z pasażerów wyzywał drugiego w sposób wulgarny. Interweniował kierownik pociągu. Kolega agresora, ten w czerwonej czapce, w pewnym momencie zaczął się przepychać z pracownikiem PKP. Pchnął go bezczelnie i kazał "wyp***ać". Wywiązała się szamotanina. Do akcji ruszyli pasażerowie. Policja przekazała nam szczegóły interwencji.

- Sytuacja miała miejsce w pociągu relacji Warszawa - Tłuszcz. Mężczyźni w wieku 20 i 22 lat zaczepili 16-latka, obywatela Ukrainy. Gdy pociąg zbliżał się do stacji w Kobyłce, kierownik pociągu nakazał dwudziestolatkom opuszczenie pociągu. Wywiązała się szamotanina. Kierownik został odepchnięty. Na miejscu interweniowała policja - mówi o2.pl aspirant sztabowy Aneta Nasiłowska z KPP w Wołominie.

- Matka odebrała 16-letniego chłopca. Nie złożyła żadnego zawiadomienia o przestępstwie. Kierownik pociągu również nie czuje się pokrzywdzony, traktując tę sytuację jako incydentalną. Obaj mężczyźni, którzy sprowokowali zdarzenie, zostali ukarani mandatami w wysokości 500 złotych za zakłócanie porządku - dodaje rzeczniczka policji.

Z powodu prowadzonych czynności występowały utrudnienia w ruchu pociągów.

Wybrane dla Ciebie