Ślisko i niebezpiecznie w Tatrach. Ostrzeżenie dla turystów

Piękna pogoda przyciąga miłośników gór na tatrzańskie szlaki. W wyższych partiach panują jednak trudne i ryzykowne warunki. Obowiązuje pierwszy stopień zagrożenia lawinowego, wiele tras jest czasowo zamkniętych.

Słoneczne Tatry, ale ślisko i niebezpiecznieSłoneczne Tatry, ale ślisko i niebezpiecznie
Źródło zdjęć: © TPN
Danuta Pałęga

Najważniejsze informacje

  • W Tatrach świeci słońce, ale na szczytach jest bardzo ślisko.
  • Tatrzański Park Narodowy ostrzega przed niebezpieczeństwami związanymi z zimą na szlakach.
  • Obowiązuje pierwszy stopień zagrożenia lawinowego, wiele tras jest czasowo zamkniętych.

Tatry kuszą piękną pogodą, jednak eksperci podkreślają, że bezpieczne wyjście wymaga wyjątkowej ostrożności. Tatrzański Park Narodowy zwraca uwagę, że w wyższych partiach gór sytuacja jest szczególnie trudna.

Świeża warstwa śniegu, występujące miejscami oblodzenia i silne podmuchy wiatru sprawiają, że szlaki stają się bardzo niebezpieczne dla turystów nawet przy słonecznej aurze.

Turyści popełniają ogromny błąd. "Często się kończy wypadkami"

Warunki na tatrzańskich szlakach zimą

Poruszanie się powyżej górnej granicy lasu wymaga doświadczenia i umiejętności oceny zagrożenia lawinowego. TPN podkreśla, że przy takich warunkach należy mieć przy sobie odpowiedni zimowy sprzęt: raki, czekan, kask, a także lawinowe ABC. Ważna jest też wiedza, jak tego sprzętu użyć w praktyce. Dla wielu osób to niezbędne wyposażenie na tej wysokości.

Zamknięte szlaki i ostrzeżenia TPN

Tatrzański Park Narodowy stanowczo odradza wchodzenie na zamarznięte tafle tatrzańskich stawów, w tym na popularne Morskie Oko. Jak wskazuje komunikat, lód w wielu miejscach nie jest dostatecznie gruby, co oznacza bardzo duże ryzyko załamania się pod naporem ludzi. Część tras turystycznych została zamknięta na okres zimowy, co ma zagwarantować bezpieczeństwo odwiedzających góry.

Pierwszy, najniższy stopień zagrożenia lawinowego został ogłoszony w Tatrach, lecz to wciąż wymusza ostrożność. TPN sygnalizuje zamknięcie kilku odcinków szlaków, w tym Przełęczy w Grzybowcu – Wyżnia Kondracka Przełęcz, Dolina Tomanowa – Chuda Przełączka i fragment Dolina Pięciu Stawów Polskich – Świstówka Roztocka – Morskie Oko. Dodatkowo zawieszony jest ruch turystyczny na żółtym szlaku od górnej stacji kolejki na Kasprowym Wierchu do kopuły szczytowej.

Osoby planujące tatrzańskie wycieczki powinny na bieżąco śledzić informacje przekazywane przez Tatrzański Park Narodowy i odpowiedzialnie wybierać trasy. W obecnych warunkach nawet słoneczna pogoda nie gwarantuje bezpiecznych warunków na górskich ścieżkach.

Źródło: PAP

Wybrane dla Ciebie
Walczą z inwazją. Mówią o "mutantach". Naukowcy apelują o decyzję Kremla
Walczą z inwazją. Mówią o "mutantach". Naukowcy apelują o decyzję Kremla
Wybory na Węgrzech. To chcą wyemitować. "Szczególnie pikantne"
Wybory na Węgrzech. To chcą wyemitować. "Szczególnie pikantne"
Podwójna śmierć w Wołominie. Mieszkańcy zabrali głos
Podwójna śmierć w Wołominie. Mieszkańcy zabrali głos
Ostre słowa Cichanouskiej. "Łukaszenka nie chce"
Ostre słowa Cichanouskiej. "Łukaszenka nie chce"
Śmierć rolnika spod Bytowa. Sąd utrzymał umorzenie śledztwa
Śmierć rolnika spod Bytowa. Sąd utrzymał umorzenie śledztwa
Ksiądz miał dokonać "aktu schizmatyckiego". Komunikat diecezji
Ksiądz miał dokonać "aktu schizmatyckiego". Komunikat diecezji
Łoś Emil znów hitem sieci. Był widziany przy granicy z Bawarią
Łoś Emil znów hitem sieci. Był widziany przy granicy z Bawarią
Zrób tak, a sernik nie opadnie. Bardzo prosty sposób
Zrób tak, a sernik nie opadnie. Bardzo prosty sposób
Taka będzie Wielkanoc. Nawet 20 st. C. IMGW prognozuje
Taka będzie Wielkanoc. Nawet 20 st. C. IMGW prognozuje
Sprawa naturopaty z Katowic. Apelacja po śmierci dwóch pacjentek
Sprawa naturopaty z Katowic. Apelacja po śmierci dwóch pacjentek
Zrób domowy majonez z tego przepisu. Już więcej nie kupisz w sklepie
Zrób domowy majonez z tego przepisu. Już więcej nie kupisz w sklepie
Pił na peronie w Warszawie. Odkryli, kim jest 30-latek
Pił na peronie w Warszawie. Odkryli, kim jest 30-latek