Sprawdzamy pogodę dla Ciebie...
Wróć na
GGG
|

Państwo młodzi pobrali się na granicy. Ślub, jakiego jeszcze nie było

5
Podziel się:

W Stanach Zjednoczonych doszło do bezprecedensowego ślubu. Amerykańsko-kanadyjska para nie chciała dłużej czekać na poluzowanie obostrzeń i pobrała się w obecności rodziny na granicy USA i Kanady.

Państwo młodzi pobrali się na granicy. Ślub, jakiego jeszcze nie było
Na granicy doszło do ślubu (YouTube, CBS)

Szczegóły sprawy przedstawiła stacja telewizyjna CBS News. Pandemia koronawirusa niewątpliwie utrudniła wielu ludziom ich normalne funkcjonowanie. Jedną z grup, która najbardziej ucierpiała była grupa mająca zobowiązania w wielu krajach. Częste zakazy wjazdów na teren danego państwa i kwarantanny skomplikowały sytuację tych, którzy dzielili swoje życie na wiele krajów.

Karen Mahoney i Brian Ray stanęli przed sporym wyzwaniem. Amerykańsko-kanadyjska para z północnej części stanu Nowy Jork chciała się pobrać. Na ich drodze do pełni szczęścia stanęła pandemia koronawirusa, która spowodowała zamknięcie granic Kanady. To właśnie z tego kraju pochodziła panna młoda, której marzeniem było uczestnictwo jej rodziny w uroczystości.

Zaślubiny instruktorów narciarstwa z Cadyville zaplanowano na 25 września. Para była przekonana, że do tego czasu granica Kanady zostanie otwarta. Niestety ich prognoza okazała się mylna. Zakochani nie chcieli jednak czekać ani chwili dłużej. Postanowili zorganizować uroczystość w obecności swoich bliskich na granicy obu krajów.

Pomógł przyjaciel

Skomplikowana operacja wymagała pomocy osób trzecich. Na szczęście ich przyjaciel z dzieciństwa został strażnikiem granicznym był w stanie pomóc im w zorganizować niecodzienną uroczystość. Ich marzenie udało się zorganizować na przejściu granicznym Jamieson Line, gdzie Burke spotyka Quebec. Bliscy panny młodej mogli dzięki temu zobaczyć zaślubiny na żywo. Wśród nich była nawet 96-letnia babcia, która nie ukrywała swojego zachwytu.

Była bardzo podekscytowana. Widuję ją raz na dwa lata. Więc to było bardzo emocjonalne. Obie płakałyśmy. Powiedziała mi później, że bycie świadkiem najszczęśliwszego dnia w moim życiu to chwila, której nigdy nie zapomni - powiedziała panna młoda o swojej babci.
Zobacz także: Ważna rozprawa TK. Kąśliwy komentarz polityka opozycji
Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl
Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Źródło:
o2pl
KOMENTARZE
(5)
Hwdp
9 miesięcy temu
U nas na granicy z Białorusią jeden z imigranto-agentow lukaszenki poślubił miejscową koze. Slub miał na celu załatwienie obywatelstwa dla pana mlodego lecz nie omirszkal on spełnić swego obowiazku małżeńskiego.
Ehhhh
9 miesięcy temu
Miłość nie zna granic 😉
Qnia
9 miesięcy temu
Serio kogo to obchodzi
Oska
9 miesięcy temu
Takie "śluby"to pic na wodę,za wielką wodą jest pełno rozwodników i składają śluby..ile razy? wielożeństwo jest promowane przez tzw gwiazdy.co jeszcze wymyśla?
No poszę
9 miesięcy temu
Teraz nasi obrońcy "uchodźców"mogą w ten sposób pomagać Łukaszence. Może dla przykładu p.Holland, p.Jachira vzy Sterczewski kogoś sobie upatrzą na partner/a/kę i będzie humanitarnie !!!
Oferty dla Ciebie
Wystąpił problem z wyświetleniem strony Kliknij tutaj, aby wyświetlić