"Ślubuję wam to". Najważniejsze słowa, jakie padły na marszu w Warszawie

Wciąż trwają dyskusje na temat tego, jaka była frekwencja podczas marszu 4 czerwca w Warszawie. PAP, za Polską Policją, nieoficjalnie podaje, że ok. 150 tys. osób. Przedstawiciele opozycji, że pół miliona. Bez względu na to, na jakiej liczbie się skończy, niewątpliwie tego dnia na stołecznych ulicach padło wiele słów, które na długo zapiszą się w historii polskiej polityki.

Na czele marszu szli Donald Tusk, Lech Wałęsa i Rafał TrzaskowskiNa czele marszu szli Donald Tusk, Lech Wałęsa i Rafał Trzaskowski
Źródło zdjęć: © Twitter

Na samym początku marszu szli Donald Tusk z Lechem Wałęsą i Rafałem Trzaskowskim. Były premier w mocnych słowach przywitał zebranych.

Tego głosu, tej fali już nic nie zatrzyma. Olbrzym się obudził. Jestem dumny i szczęśliwy, że mogę dzisiaj tu powiedzieć: zwyciężymy - mówił Donald Tusk.

Chwilę później do głosu doszedł Lech Wałęsa, który zdaniem zwolenników partii rządzącej razem z Tuskiem był odpowiedzialny za obalenie pierwszego niekomunistycznego rządu Jana Olszewskiego.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

"Trybunał Stanu". Uczestnicy marszu krzyczeli przed Pałacem Prezydenckim

Tłum zadecydował. Wałęsie przerwano

Zdaniem niektórych Lech Wałęsa zrobił to, czego się po nim spodziewano - nie zawiódł. Jego wystąpienie było barwne i zabawne. Wałęsa stwierdził, że prędko nie będzie miał tak licznej widowni. Zgromadzonych prosił, żeby wysłuchali go w spokoju. Tak się jednak nie stało.

Jestem człowiekiem sukcesu tysiąclecia, tak mówią niektórzy. Robotnik, elektryk, dużo dzieci, cztery profesury honorowe (...) A medali mam więcej jak Leonid Breżniew (...) Kaczyński dobrze wiedział, że ja mu nie daruję niszczenia Polski (...) Przyjdzie czas, kiedy powiemy: panie Kaczyński, taczki stoją. Ten dzień nadchodzi - mówił Lech Wałęsa na marszu.

Nie udało mu się jednak skończyć zaplanowanej wypowiedzi, gdyż tłum zaczął skandować "Idziemy! Idziemy!". Jak nie chcecie słuchać, to dziękuję bardzo, wszystkiego dobrego! - odparł im Wałęsa.

Jednak słowa laureata nagrody Nobla poparł w swojej wypowiedzi Bartosz Arłukowicz.

Prawdziwym bohaterem Polski jest Wałęsa. Prawdziwym bohaterem Polski jest "Solidarność" - mówił Arłukowicz na marszu.

Najmniej mówił prezydent Warszawy, Rafał Trzaskowski.

My naród mamy prawo jasno powiedzieć jakiej Polski chcemy. Demokratycznej, otwartej, europejskiej - oznajmił zebranym Trzaskowski.

Ślubowanie Tuska

Do najmocniejszych punktów wypowiedzi na marszu należało "ślubowanie Tuska", w którym lider PO zapewnił zebranych o tym, że będzie

Idziemy do tych wyborów po to by zwyciężyć, po to by rozliczyć, po to by naprawić ludzkie krzywdy, po to by w konsekwencji pojednać polskie rodziny. Ślubuję Wam zwycięstwo, rozliczenie zła, zadośćuczynienie krzywdom ludzkim i pojednanie pomiędzy Polakami. To jest nasza strategia - oświadczył Donald Tusk.

Wspomniał też o zniszczeniu telewizji publicznej i zamachu na konstytucję.

Będą rozliczeni! Nie będzie żadnej taryfy ulgowej! Ślubuję Wam to rozliczenie - dodał Donald Tusk.

Autorytety zabierają głos

Na marszu pojawili się zarówno nauczyciele jak i adwokaci, pielęgniarki, lekarze, rolnicy czy muzycy lub aktorzy. Był Adam Strzembosz i Wanda Traczyk-Stawska. Oni jednak świadczyli swoje poparcie dla organizatorów jedynie obecnością. Głos zabrał za to Adam Bodnar, były rzecznik praw obywatelskich.

Jesteśmy tutaj po to, abyśmy mogli odzyskać zaufanie do naszego kraju - zaznaczył Bodnar na marszu.

Na marszu przemawiał też przewodniczący ZNP Sławomir Broniarz.

Stańmy razem w obronie demokracji. Po stronie uczniów i nauczycieli. Chcemy wygrać te wybory, żeby postawić na edukację - apelował.

Trzecia droga na marszu

Na marszu pojawili się też, choć nie zabrali głosu, przewodniczący innych partii opozycyjnych. Był Szymon Hołownia z Polska2050 oraz Władysław Kosiniak-Kamysz z PSL-u. Głos zabierali natomiast inni politycy koalicji, w tym marszałek Senatu Tomasz Grodzki.

Ten marsz to będzie początek drogi do zwycięstwa. Zwyciężymy. Wolny Senat was nie zawiedzie. Będziemy redutą demokracji - mówił Grodzki.

Nie zabiliście naszej nadziei. Nie zabiliście naszej wiary w zwycięstwo. Nie zabiliście naszego przywiązania do wolności - mówił pod koniec swojego przemówienia Donald Tusk.

Wybrane dla Ciebie
Kolejny atak zimy. Zacznie się 2 stycznia. Nawet pół metra śniegu
Kolejny atak zimy. Zacznie się 2 stycznia. Nawet pół metra śniegu
IMGW już wie. Taka będzie pogoda 1 i 2 stycznia
IMGW już wie. Taka będzie pogoda 1 i 2 stycznia
Zrobili własne fajerwerki. Nie żyje dwóch 18-latków z Niemiec
Zrobili własne fajerwerki. Nie żyje dwóch 18-latków z Niemiec
Eksplozja w kurorcie w noc sylwestrową. Są ofiary śmiertelne
Eksplozja w kurorcie w noc sylwestrową. Są ofiary śmiertelne
Już 3 stycznia. Ziemia znajdzie się najbliżej Słońca
Już 3 stycznia. Ziemia znajdzie się najbliżej Słońca
Koszmarna noc w Radomiu. Nie żyje jedna osoba
Koszmarna noc w Radomiu. Nie żyje jedna osoba
Wyniki Lotto 31.12.2025 – losowania Multi Multi, Ekstra Pensja, Ekstra Premia, Mini Lotto, Kaskada
Wyniki Lotto 31.12.2025 – losowania Multi Multi, Ekstra Pensja, Ekstra Premia, Mini Lotto, Kaskada
Łzy zamiast zabawy. Zamordowaną Edytę pochowano w sylwestra
Łzy zamiast zabawy. Zamordowaną Edytę pochowano w sylwestra
Zrobił to na rondzie. "Jak dzik w żołędzie"
Zrobił to na rondzie. "Jak dzik w żołędzie"
Monitoring wszystko nagrał. Dzwoń na policję, jeśli ich znasz
Monitoring wszystko nagrał. Dzwoń na policję, jeśli ich znasz
Pojawili się na Krupówkach. Uchwyciła ich kamera
Pojawili się na Krupówkach. Uchwyciła ich kamera
Odpalili fajerwerki w domu. Strażacy ewakuowali 12 osób
Odpalili fajerwerki w domu. Strażacy ewakuowali 12 osób