Śmiertelny atak pumy w Kolorado. To pierwszy taki przypadek od lat

Na górskim szlaku w amerykańskim Kolorado zginęła turystka, przypuszczalnie zaatakowana przez pumę. Ostatni taki incydent miał miejsce w tym stanie ćwierć wieku temu.

Śmiertelny atak pumy w KoloradoŚmiertelny atak pumy w Kolorado
Źródło zdjęć: © Pixabay
Danuta Pałęga

Najważniejsze informacje

  • Turystka zginęła na szlaku Crosier Mountain w Kolorado.
  • To pierwszy śmiertelny atak pumy w tym stanie od 1999 r.
  • Dwie pumy zostały odstrzelone przez służby po zdarzeniu.

Tragiczny finał wędrówki w górach Kolorado

Do tragedii doszło w 1 stycznia w okolicach miasta Estes Park, na popularnym szlaku w górach Kolorado. Jak podają lokalne władze, grupa turystów natknęła się na pumę stojącą przy ciele nieprzytomnej kobiety.

Poszła nad Bałtyk i zaczęła nagrywać. "Ledwo mogłam utrzymać telefon"

Zwierzę zostało przegonione przez grupę, która rzucała w nie kamieniami. Na miejscu znajdował się lekarz, który potwierdził zgon kobiety – informuje PAP, powołując się na dane od rzeczniczki agencji CPW, Kary Van Hoose.

Pumy coraz bliżej ludzi w zimowych miesiącach

Populacja pum w Kolorado liczy obecnie od 3,8 do 4,4 tys. osobników. Zwierzęta te, zwłaszcza zimą, schodzą w niższe partie gór w poszukiwaniu pożywienia, takiego jak jelenie czy łosie. To naturalnie zwiększa ryzyko spotkań z ludźmi, zwłaszcza na popularnych szlakach turystycznych – zauważyła rzeczniczka agencji zarządzającej parkami.

Po zdarzeniu, na miejsce przybyli strażnicy, którzy zastrzelili dwie pumy znajdujące się w okolicy. Wynika to z obowiązujących w stanie Kolorado zasad, zgodnie z którymi każde zwierzę zaangażowane w atak na człowieka musi zostać odstrzelone, by chronić bezpieczeństwo innych turystów.

Brak pewności, ile zwierząt brało udział w ataku

Dotąd nie ustalono, czy tragicznym incydencie brała udział jedna, czy więcej pum. "Mamy powody by przypuszczać, że kobieta została zaatakowana przez pumę" – przekazała Kara Van Hoose. Dodała, że trwają czynności wyjaśniające dokładny przebieg zdarzenia i liczbę zwierząt zaangażowanych w atak.

Populacja pum w Kolorado wciąż rośnie

Jeszcze w latach 60. XX wieku puma była gatunkiem niemal niewystępującym w Kolorado, głównie przez intensywne polowania. Od tego czasu liczba tych drapieżników istotnie wzrosła, a kolejne przypadki zbliżeń do ludzi pokazują, jak istotne są standardy bezpieczeństwa na górskich trasach tego regionu.

Źródło: PAP

Wybrane dla Ciebie
Wyniki Lotto 02.01.2026 – losowania Euro Jackpot, Multi Multi, Ekstra Pensja, Ekstra Premia, Mini Lotto, Kaskada
Wyniki Lotto 02.01.2026 – losowania Euro Jackpot, Multi Multi, Ekstra Pensja, Ekstra Premia, Mini Lotto, Kaskada
Policjanci publikują wideo. Czy ktoś im pomoże? "Nietypowa sprawa"
Policjanci publikują wideo. Czy ktoś im pomoże? "Nietypowa sprawa"
Dopiero zaczynał karierę w policji. Spowodował wypadek. Miał 2 promile
Dopiero zaczynał karierę w policji. Spowodował wypadek. Miał 2 promile
Christian Mansell: Walka z ADHD i powrót do wyścigów
Christian Mansell: Walka z ADHD i powrót do wyścigów
Niemcy ruszyli nad Bałtyk. Ponad 30 kg. "Szaleństwo" na plażach
Niemcy ruszyli nad Bałtyk. Ponad 30 kg. "Szaleństwo" na plażach
Tak zakończyło się odśnieżanie parku w Łodzi. "Kto teraz zapłaci za naprawę?"
Tak zakończyło się odśnieżanie parku w Łodzi. "Kto teraz zapłaci za naprawę?"
Chaos na lotnisku w Australii. Pijany pasażer wbiegł na pas startowy
Chaos na lotnisku w Australii. Pijany pasażer wbiegł na pas startowy
Pod psem załamał się lód. Akcja strażaków na Kanale Żerańskim
Pod psem załamał się lód. Akcja strażaków na Kanale Żerańskim
Polak ranny w pożarze. Wieści ze Szwajcarii. MSZ informuje
Polak ranny w pożarze. Wieści ze Szwajcarii. MSZ informuje
5-latka zginęła podczas zabawy w hamaku. 41-latek usłyszał zarzuty
5-latka zginęła podczas zabawy w hamaku. 41-latek usłyszał zarzuty
Leśnicy są bezwzględni. Zakaz wstępu do lasu. "Prosimy o zrozumienie"
Leśnicy są bezwzględni. Zakaz wstępu do lasu. "Prosimy o zrozumienie"
Pożar w Crans-Montana. Rodziny wciąż bez odpowiedzi. Rośnie gniew
Pożar w Crans-Montana. Rodziny wciąż bez odpowiedzi. Rośnie gniew