Zdjęcie ukazujące dzikie wysypisko śmieci, które ktoś utworzył w jednym z kompleksów leśnych na terenie gminy Limanowa, pojawiło się w mediach społecznościowych. Były to nie tylko worki, ale i opona.
Śmieci w zielonych workach są odpadami zebranymi przez nas - oczywiście z terenów leśnych (proszę zwrócić uwagę, ile tych śmieci jest!) - czekały na przewóz do kontenera. Pozostałe odpady zostały podrzucone przez nieznanych sprawców - przekazali leśnicy.
Stwierdzili również pewien niezaprzeczalny fakt. - Jedni ponoszą koszty i poświęcają swój czas, aby dbać o środowisko, podczas gdy inni traktują las jak darmowe wysypisko - podali.
Smutny widok. Leśnicy z Limanowej złapali się za głowy. "Nie ma kar"
Specjaliści przypomnieli, że porzucone śmieci nie są wyłącznie problemem estetycznym. Ich obecność niesie ze sobą realne zagrożenia dla środowiska. Zanieczyszczają glebę i wody gruntowe, mogą zawierać toksyczne substancje, stanowią śmiertelną pułapkę dla zwierząt, zwiększają ryzyko pożarów, a także obniżają walory turystyczne i rekreacyjne lasów.
Leśnicy zwrócili uwagę również na aspekt finansowy. - My przeliczamy odpady w lesie na paki pick-upa i kontenery. Dziś tylko z jednego miejsca wyjechały 2 pełne paki, które zapełniły pół kontenera. Właśnie teraz zamiast zamawiać kolejny ławostół do odpoczynku w lesie, zamówimy wywóz kontenera - skwitowali rozżaleni.
Pod fotografią szybko pojawiły się komentarze od internautów. Jeden z użytkowników zwrócił uwagę, że to dlatego, że jego zdaniem "nie ma odpowiednich kar" dla osób śmiecących. Inny radził, by w poszukiwaniu sprawców przejrzeć stosy porzuconych odpadów. "Zrobić przegląd śmieci, najpewniej będzie jakiś ślad" - twierdził.
Jak podano w poście leśników, tylko w 2025 roku Lasy Państwowe przeznaczyły w skali całego kraju około 30 mln zł na usuwanie i transport odpadów, które zalegały w lasach. Ta kwota odpowiada wartości zakupu 44 kompletnie wyposażonych karetek pogotowia