Smutny widok. Leśnicy złapali się za głowy. "Nie ma kar"

Na facebookowym profilu "Lasy Państwowe Nadleśnictwo Limanowa" opublikowano smutne zdjęcie. Widać na nim kilkanaście worków odpadów oraz oponę pozostawione na skraju lasu. Śmieci podrzucił nieznany sprawca. Leśnicy nie kryli oburzenia. - To nie tylko problem estetyczny - grzmieli we wpisie. Znamy szczegóły.

sLeśnicy złapali się za głowy. "Nie ma kar"
Źródło zdjęć: © Facebook | Lasy Państwowe Nadleśnictwo Limanowa
Agnieszka Potoczny-Łagowska

Zdjęcie ukazujące dzikie wysypisko śmieci, które ktoś utworzył w jednym z kompleksów leśnych na terenie gminy Limanowa, pojawiło się w mediach społecznościowych. Były to nie tylko worki, ale i opona.

Śmieci w zielonych workach są odpadami zebranymi przez nas - oczywiście z terenów leśnych (proszę zwrócić uwagę, ile tych śmieci jest!) - czekały na przewóz do kontenera. Pozostałe odpady zostały podrzucone przez nieznanych sprawców - przekazali leśnicy.

Stwierdzili również pewien niezaprzeczalny fakt. - Jedni ponoszą koszty i poświęcają swój czas, aby dbać o środowisko, podczas gdy inni traktują las jak darmowe wysypisko - podali.

Smutny widok. Leśnicy z Limanowej złapali się za głowy. "Nie ma kar"

Specjaliści przypomnieli, że porzucone śmieci nie są wyłącznie problemem estetycznym. Ich obecność niesie ze sobą realne zagrożenia dla środowiska. Zanieczyszczają glebę i wody gruntowe, mogą zawierać toksyczne substancje, stanowią śmiertelną pułapkę dla zwierząt, zwiększają ryzyko pożarów, a także obniżają walory turystyczne i rekreacyjne lasów.

Leśnicy zwrócili uwagę również na aspekt finansowy. - My przeliczamy odpady w lesie na paki pick-upa i kontenery. Dziś tylko z jednego miejsca wyjechały 2 pełne paki, które zapełniły pół kontenera. Właśnie teraz zamiast zamawiać kolejny ławostół do odpoczynku w lesie, zamówimy wywóz kontenera - skwitowali rozżaleni.

Pod fotografią szybko pojawiły się komentarze od internautów. Jeden z użytkowników zwrócił uwagę, że to dlatego, że jego zdaniem "nie ma odpowiednich kar" dla osób śmiecących. Inny radził, by w poszukiwaniu sprawców przejrzeć stosy porzuconych odpadów. "Zrobić przegląd śmieci, najpewniej będzie jakiś ślad" - twierdził.

Jak podano w poście leśników, tylko w 2025 roku Lasy Państwowe przeznaczyły w skali całego kraju około 30 mln zł na usuwanie i transport odpadów, które zalegały w lasach. Ta kwota odpowiada wartości zakupu 44 kompletnie wyposażonych karetek pogotowia

Wybrane dla Ciebie