Student zmarł. Groźna bakteria na Wyspach. Są kolejne przypadki
Śmierć nastolatka i kolejne przypadki groźnej infekcji postawiły brytyjskie służby sanitarne w stan najwyższej gotowości. W hrabstwie Oxfordshire wykryto ognisko meningokokowego zapalenia opon mózgowych, a lekarze i epidemiolodzy próbują zatrzymać rozprzestrzenianie się choroby.
Brytyjska Agencja Bezpieczeństwa Zdrowotnego potwierdziła trzy przypadki zakażenia meningokokami - informuje "The Sun". Jedna osoba, uczeń The Henley College niedaleko Reading, zmarła. Dwie kolejne są hospitalizowane i przechodzą leczenie. Służby rozpoczęły pilne ustalanie osób, które mogły mieć bliski kontakt z zakażonymi. Profilaktycznie podawane są im antybiotyki, aby ograniczyć ryzyko dalszych zakażeń.
Największe obawy budzi fakt, że jeden z potwierdzonych przypadków dotyczy meningokoków grupy B, uznawanych za najgroźniejszy szczep bakterii wywołujących zapalenie opon mózgowych. To właśnie MenB odpowiada dziś za większość ciężkich zakażeń meningokokowych w Wielkiej Brytanii. Choroba rozwija się gwałtownie -początkowo może przypominać zwykłą infekcję, by w krótkim czasie doprowadzić do sepsy, uszkodzenia mózgu, a nawet śmierci.
Choć władze podkreślają, że ryzyko dla całego społeczeństwa wciąż pozostaje niskie, szkoły i uczelnie w regionie zostały postawione w stan podwyższonej czujności. Rodzice i uczniowie otrzymali szczegółowe informacje dotyczące objawów choroby. Lekarze apelują, by nie ignorować takich symptomów jak wysoka gorączka, sztywność karku, światłowstręt, dezorientacja, senność czy charakterystyczna wysypka, która nie blednie pod naciskiem.
Dziennik podaje, że sprawa wywołuje szczególne poruszenie, ponieważ zaledwie dwa miesiące temu Wielka Brytania mierzyła się z dużym ogniskiem zakażeń MenB w Kent. Wówczas zmarło dwóch studentów, a ponad 13 tysięcy osób otrzymało profilaktyczne antybiotyki. Epidemiolodzy powiązali tamten wybuch zakażeń z imprezami w klubie nocnym Club Chemistry w Canterbury, gdzie mogło dojść do tzw. "superrozprzestrzeniania" bakterii.
Eksperci podkreślają, że w przypadku meningokokowego zapalenia opon mózgowych kluczowy jest czas reakcji. Wczesne rozpoznanie choroby i natychmiastowe leczenie mogą uratować życie, jednak pierwsze objawy często bywają mylące i przypominają zwykłe przeziębienie lub grypę. To właśnie dlatego brytyjskie służby zdrowia apelują teraz o szczególną ostrożność i natychmiastowy kontakt z lekarzem w przypadku podejrzenia zakażenia.