Sukces pionierskiej akcji ornitologów. Uratowany w Polsce rybołów dotarł do Gwinei

Komitet Ochrony Orłów poinformował na Facebooku o finale niezwykłej akcji ratunkowej. Uratowany w Polsce młody rybołów został pomyślnie zaadoptowany przez obcą parę ptaków, po czym w znakomitej kondycji pokonał tysiące kilometrów i bezpiecznie dotarł na zimowisko w Afryce Zachodniej. To nasza #DziennaDawkaDobregoNewsa.

Polskie rybołowy dotarły do GwineiPolskie rybołowy dotarły do Gwinei
Źródło zdjęć: © Facebook, Komitet Ochrony Orłów
Małgorzata Badur

Dramatyczne wydarzenia rozegrały się 30 czerwca w Nadleśnictwie Barlinek, gdzie jastrząb zaatakował gniazdo rybołowów i zabił jedno z trojga piskląt. W obliczu zagrożenia życia pozostałych maluchów zapadła decyzja, aby "przeprowadzić pierwszą w Polsce próbę translokacji piskląt rybołowa!".

Za zgodą Regionalnych Dyrekcji Ochrony Środowiska w Szczecinie i Gorzowie Wielkopolskim ocalałe osobniki przewieziono o 53 km do gniazda w Nadleśnictwie Międzyrzecz, gdzie dołączyły do trójki starszych piskląt.

Losy eksperymentu śledzono dzięki nadajnikowi GPS/GSM założonemu jednemu z przetransportowanych maluchów. Wyniki okazały się rewelacyjne, ponieważ "ptak nie tylko bezproblemowo opuścił gniazdo w znakomitej kondycji, ale w zawrotnym tempie pokonał trasę jesiennej migracji!".

W 25 dni ciągłego lotu przebył "prawie 6 500 km nad terytorium 11 państw!", pokonując 1 000 km nad Morzem Śródziemnym i Saharę na pułapie 3 475 m n.p.m., by osiągnąć zachodnią Gwineę.

W opublikowanym poście komitet złożył wyrazy wdzięczności instytucjom wspierającym przedsięwzięcie: "Dziękujemy wszystkim zaangażowanym w tę akcję: urzędnikom, leśnikom i ornitologom!". Sprawna koordynacja działań między służbami leśnymi, organami ochrony środowiska i badaczami przesądziła o ocaleniu zagrożonych ptaków.

Dla polskich przyrodników udana misja stanowi kamień milowy w dziedzinie czynnej ochrony przyrody. Jak czytamy w podsumowaniu, "ta udana adopcja i imponujący wyczyn migracyjny młodego rybołowa to nie tylko wielka radość, ale i dowód, że eksperymentalne metody czynnej ochrony i translokacji mają ogromny sens". Zgodnie z przewidywaniami młody rybołów spędzi teraz 1,5–2 lata w Afryce, zanim podejmie podróż powrotną do kraju.

Wybrane dla Ciebie