Surowy wyrok w Hongkongu. Znany działacz spędzi dekadę za kratkami

Anna Wajs-Wiejacka
Pojazd służby więziennej przed Wysokim Sądem w Hongkongu, gdzie ogłoszono wyrok w sprawie Joshuy Wonga.Pojazd służby więziennej przed Wysokim Sądem w Hongkongu, gdzie ogłoszono wyrok w sprawie Joshuy Wonga.
Źródło zdjęć: © EPA, PAP | MAY JAMES

Joshua Wong został skazany na 10 lat więzienia za zmowę w celu współpracy z obcymi siłami – informuje PAP. Według prokuratury prodemokratyczny działacz apelował wraz z innymi osobami do zagranicznych władz i instytucji o działania wymierzone w Hongkong i Chiny.

Najważniejsze informacje

  • Wyrok wydał Wysoki Sąd w Hongkongu na podstawie ustawy o bezpieczeństwie narodowym.
  • Sąd obniżył karę z 13 do 10 lat, ponieważ Joshua Wong przyznał się do winy.
  • Działacz przebywa w więzieniu od listopada 2020 r. i może pozostać za kratkami do 2036 r.

Sędzia William Tam Yiu-ho stwierdził podczas ogłaszania wyroku, że udział Wonga w zarzucanym spisku miał poważny charakter. Nie zgodził się z argumentacją, że działacz pełnił w nim jedynie ograniczoną rolę. Sąd przyjął 13 lat więzienia za punkt wyjścia przy ustalaniu wymiaru kary, uwzględnił przyznanie się do winy we wrześniu i zmniejszył ją o trzy lata. Informację podała Polska Agencja Prasowa.

Według prokuratury między lipcem a listopadem 2020 r. Wong miał uczestniczyć w spisku z byłym deputowanym Nathanem Lawem oraz innymi osobami. Law przebywa obecnie w Wielkiej Brytanii. Oskarżeni mieli zwracać się do zagranicznych władz i instytucji o nakładanie sankcji, wprowadzanie blokad oraz podejmowanie innych działań wymierzonych w Hongkong i Chiny.


WIDEO
"Wróciliśmy z tarczą". Europa ma sposób na Chiny?

Za przestępstwo określane jako zmowa z obcymi siłami grozi w Hongkongu kara dożywotniego więzienia. Obrońca Wonga, Derek Chan, wnosił we wrześniu o wymierzenie kary niższej niż 10 lat. Argumentował, że sprawa jego klienta była mniej poważna niż postępowanie dotyczące magnata medialnego Jimmy'ego Laia, który wcześniej w tym roku usłyszał wyrok 20 lat więzienia.

Działacz pozostanie w więzieniu do 2036 r.

Wong odsiaduje już karę czterech lat i ośmiu miesięcy za udział w spisku w celu prowadzenia działalności wywrotowej. Wyrok zapadł w głośnej sprawie 47 prodemokratycznych działaczy, którzy zorganizowali prawybory uznane przez władze za nielegalne. Zgodnie z planem poprzednia kara miała zakończyć się w styczniu 2027 r.

Sąd zaliczył na poczet nowej kary dwa miesiące i dwa dni dotychczasowego pobytu w więzieniu. Oznacza to, że Wong prawdopodobnie wyjdzie na wolność dopiero w 2036 r., gdy będzie miał 40 lat, o ile nie uzyska złagodzenia wyroku. W przypadku przestępstw przeciwko bezpieczeństwu narodowemu wcześniejsze zwolnienie za dobre zachowanie wymaga spełnienia surowszych warunków, jak podaje niezależny portal Hong Kong Free Press.

Reakcja Human Rights Watch

Human Rights Watch skrytykowała wyrok i wezwała do natychmiastowego uwolnienia działacza. "Surowy wyrok wydany na podstawie bezpodstawnych zarzutów wobec Joshuy Wonga jest okrutny i niesprawiedliwy" – przekazała w oświadczeniu Elaine Pearson, dyrektorka organizacji na Azję. Dodała, że "młodzi ludzie działający na rzecz zmian społecznych są atutem każdego dynamicznego społeczeństwa, ale rząd Hongkongu zamyka ich za kratkami".

Na sali sądowej byli obecni dyplomaci kilku państw, w tym Stanów Zjednoczonych i Australii. Przyjaciele Wonga, Louis Lee i Tiffany Chin, odmówili komentarza po wyjściu z sądu. "Jako jego przyjaciele potrzebujemy czasu, żeby to przetrawić" – przekazali, cytowani przez Hong Kong Free Press. Przepisy bezpieczeństwa narodowego narzucone przez władze Chińskiej Republiki Ludowej obowiązują w Hongkongu od 2020 r. Wprowadzono je po miesiącach masowych protestów przeciwko zacieśnianiu kontroli Pekinu nad miastem.

Wybrane dla Ciebie