Do zdarzenia doszło 25 sierpnia. Tego dnia do Schroniska dla Bezdomnych Zwierząt w Sosnowcu zgłosili się młodzi ludzie, którzy chcieli oddać psa. Jak wynika z relacji opublikowanej przez placówkę na Facebooku, pracownicy nie mogli przyjąć zwierzęcia w takim momencie.
Osoby, które pojawiły się ze zwierzęciem, miały zostać poinformowane o tym, jak należy postąpić, aby znaleźć psu nowy dom lub przekazać go pod opiekę schroniska zgodnie z obowiązującą procedurą.
Na tym jednak historia się nie zakończyła. Następnego dnia rano do pracowników schroniska dotarła informacja, że w odludnym lesie znaleziono psa. Zwierzę było pozostawione samo i przywiązane do drzewa.
WIDEOKiedyś ważył ponad 200 kg. Zobacz, co dziś wyczynia na boisku
Jak relacjonuje schronisko, pies miał być przywiązany krótką smyczą, a dodatkowo miał założony kaganiec. Miejsce, w którym go znaleziono, było na tyle oddalone, że – jak podkreślili pracownicy placówki – zwierzę mogło przez długi czas pozostać niezauważone.
Szokująca historia ze schroniska. Chcieli oddać psa
Schronisko zapowiedziało, że sprawą zajmie się policja. W komunikacie przypomniano również, że porzucenie zwierzęcia jest w Polsce traktowane jako jedna z form znęcania się nad nim.
Porzucenie zwierzęcia jest formą znęcania się. A jeśli zachowanie wobec zwierzęcia zostanie zakwalifikowane jako znęcanie ze szczególnym okrucieństwem, sprawcy może grozić od 3 miesięcy do 5 lat pozbawienia wolności – zgodnie z art. 35 ust. 2 ustawy o ochronie zwierząt - podkreśla schronisko.
Sosnowieckie schronisko wykorzystało tę historię również do szerszego apelu. Pracownicy zwrócili się do osób, które znalazły się w sytuacji, w której z różnych powodów nie są w stanie dalej opiekować się swoim zwierzęciem.
Jeśli nie wiesz, co zrobić ze swoim zwierzęciem – szukaj pomocy" - zaapelowała placówka. Schronisko przypomniało, że istnieją procedury i instytucje, które mogą pomóc w takich sytuacjach.