Szwedzi nie mają wątpliwości. Putin będzie czuł się tu jak ryba w wodzie

Donald Trump gości Władimira Putina w arktycznym otoczeniu, gdzie prezydent Rosji czuje się jak ryba w wodzie. W dzikim środowisku Putin lubi się popisywać, mieszczuch Trump stroni od natury – zauważa szwedzka gazeta "Dagens Nyheter".

Władimir Putin
Władimir Putin
Źródło zdjęć: © Getty Imges | Contributor#8523328
Anna Wajs-Wiejacka

Najważniejsze informacje

  • Donald Trump i Władimir Putin spotykają się na Alasce.
  • Alaska przypomina Syberię, co sprzyja Putinowi.
  • Szczyt odbywa się w amerykańskiej bazie wojskowej.

Donald Trump i Władimir Putin spotykają się na Alasce, co wzbudza zainteresowanie mediów na całym świecie. Jak zauważa szwedzka gazeta, arktyczne otoczenie, w którym odbywa się szczyt, jest miejscem, gdzie "Putin czuje się jak ryba w wodzie". Dla Trumpa, przyzwyczajonego do miejskiego zgiełku, Alaska stanowi wyzwanie.

Szwedzka gazeta "Dagens Nyheter" zauważa, że Alaska to teren surowy i dziki, przypominający Syberię. To właśnie w takich miejscach Putin lubi spędzać czas, co kontrastuje z miejskim stylem życia Trumpa. Autor komentarza, Bjoern af Kleen, podkreśla, że Trump, choć zbudował wiele w miastach, może mieć trudności w takim środowisku.

Według af Kleena "Trump rzeczywiście boi się natury". Dowodem na to ma być m.in. decyzja o wybrukowaniu Ogrodu Różanego w Białym Domu. Autor zastanawia się, jak Trump poradzi sobie z wyzwaniami, jakie stawia przed nim Alaska i czy ulegnie narracji Putina.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Szczyt na Alasce. "Putinowi zaczyna palić się grunt pod nogami"

Historyczne tło Alaski

"Dagens Nyheter", miejsce spotkania – amerykańska baza wojskowa położona w surowych realiach Arktyki – może okazać się symbolicznie korzystne dla rosyjskiej propagandy. Nie tylko dlatego, że to terytorium odebrane Moskwie w XIX wieku, ale również z powodu wyraźnej dominacji Putina w naturalnym, "dzikim" otoczeniu, w którym rosyjski prezydent czuje się pewnie i lubi się popisywać. Dla kontrastu, Trump, przedstawiany często jako polityk stroniący od natury, może wypaść mniej przekonująco.

Publicyści obawiają się, że były prezydent USA – znany z wcześniejszych prorosyjskich wypowiedzi – może w tej scenerii ulec narracji Kremla. Sama amerykańska baza wojskowa, gdzie będą rozmawiać przywódcy USA i Rosji, służy odstraszaniu rosyjskich samolotów, które dość regularnie naruszają przestrzeń powietrzną USA.

Wybrane dla Ciebie
Tak uratowała kotkę z pułapki. Nagranie podbiło internet
Tak uratowała kotkę z pułapki. Nagranie podbiło internet
Najniższe poparcie w historii. Ogromne kłopoty Trumpa
Najniższe poparcie w historii. Ogromne kłopoty Trumpa
LOT uruchamia nowe połączenie. Miasto idealne na city break
LOT uruchamia nowe połączenie. Miasto idealne na city break
Ginekolog z Nysy znów prowadził po alkoholu. "Zawiódł sąd"
Ginekolog z Nysy znów prowadził po alkoholu. "Zawiódł sąd"
Ekstremalne zagrożenie w Tatrach. TOPR ogłasza
Ekstremalne zagrożenie w Tatrach. TOPR ogłasza
Ksiądz działa społecznie i charytatywnie. Dostał niecodzienną nagrodę
Ksiądz działa społecznie i charytatywnie. Dostał niecodzienną nagrodę
Humbak Timmy znów utknął w zatoce. Trzeci raz w ciągu kilku dni
Humbak Timmy znów utknął w zatoce. Trzeci raz w ciągu kilku dni
"Durna baba". Skandal w Kielcach. Kierowca obraża pasażerów
"Durna baba". Skandal w Kielcach. Kierowca obraża pasażerów
Smutny widok w lesie. "Leśniczy aż zaniemógł"
Smutny widok w lesie. "Leśniczy aż zaniemógł"
Viktor Gyökeres wrócił do portugalskiej aktorki? Inês była w Londynie
Viktor Gyökeres wrócił do portugalskiej aktorki? Inês była w Londynie
Bełżyce. Szok na cmentarzu. Tak zakończyło się sprzątanie grobu dziadka
Bełżyce. Szok na cmentarzu. Tak zakończyło się sprzątanie grobu dziadka
Pijany i po narkotykach wjechał BMW w grupę pieszych. Jest wyrok
Pijany i po narkotykach wjechał BMW w grupę pieszych. Jest wyrok
Wyłączono komentarze
Sekcja komentarzy coraz częściej staje się celem farm trolli. Dlatego, w poczuciu odpowiedzialności za ochronę przed dezinformacją, zdecydowaliśmy się wyłączyć możliwość komentowania pod tym artykułem.
Redakcja serwisu o2