47-latek wypadł z okna. Dramatyczne sceny w hotelu

Dramatyczne zdarzenie w samym centrum Zielonej Góry. We wtorek późnym wieczorem 47-letni mężczyzna wypadł z okna hotelu na drugim piętrze. Na miejsce natychmiast skierowano służby. Jak podaje "Fakt", okoliczności zdarzenia są teraz wyjaśniane przez policję pod nadzorem prokuratury.

.47-latek wypadł z okna. Dramatyczne sceny w hotelu
Źródło zdjęć: © fot. Adobe Stock
Jakub Artych

Najważniejsze informacje

  • We wtorek 25 sierpnia ok. godz. 22 w centrum Zielonej Góry 47-latek wypadł z okna hotelu na drugim piętrze.
  • Mężczyzna był długo reanimowany, ale nie udało się uratować jego życia.
  • Ciało zabezpieczono do sekcji, a policja wyjaśnia okoliczności zdarzenia.

Dramatyczne zdarzenie rozegrało się przy deptaku w Zielonej Górze (woj. lubuskie). Na miejsce natychmiast skierowano służby ratunkowe, a teren zabezpieczyli policjanci. Według doniesień mężczyzna zginął na miejscu.

Chodzi o 47-latka, który wypadł z okna hotelu znajdującego się na drugim piętrze. Pomimo prowadzonej przez dłuższy czas reanimacji jego życia nie udało się uratować. Na obecnym etapie nie podano, co doprowadziło do upadku.


WIDEO
"Usłyszał wschodni akcent". Oburzający atak we Wrocławiu


Po zgłoszeniu na miejsce przyjechali ratownicy i policja. Ratownicy próbowali pomóc mężczyźnie, a policjanci rozpoczęli wyjaśnianie sprawy. Teraz ustalają, co wydarzyło się tuż przed tym, jak 47-latek wypadł z okna.

We wtorek późnym wieczorem z okna na drugim piętrze jednego z hoteli wypadł 47-letni mężczyzna. Poniósł śmierć na miejscu. Ciało zabezpieczono do sekcji. 47-latek nie jest mieszkańcem Zielonej Góry ani naszego powiatu. Policja wyjaśnia sprawę pod nadzorem prokuratury - przekazała dla "Faktu" mł. asp. Anna Baran z Komendy Miejskiej Policji w Zielonej Górze.

Policja i prokuratura badają okoliczności

Śledczy ustalają, jak doszło do śmierci 47-latka. Na razie nie wiadomo, czy był to nieszczęśliwy wypadek, czy doszło do tego w innych okolicznościach. Ciało mężczyzny zostanie poddane sekcji zwłok. Sprawę bada policja pod nadzorem prokuratury.

Wybrane dla Ciebie