Najważniejsze informacje
- Manewry pod kryptonimem Operation Atlantic City potrwają do 4 września.
- Na Jan Mayen ćwiczą żołnierze z USA, Wielkiej Brytanii i Norwegii.
- Wyspa leży ok. 1000 km od kontynentalnej Norwegii i ma ważne znaczenie dla NATO.
W środę na Jan Mayen ruszają ćwiczenia wojskowe trzech państw sojuszniczych. Według PAP działania potrwają do 4 września i obejmą odległą, wulkaniczną wyspę na Morzu Norweskim, położoną ok. 1000 km od norweskiego lądu oraz ok. 500 km od Grenlandii i Islandii.
Manewry noszą kryptonim Operation Atlantic City. To część Arctic Sentry, inicjatywy uruchomionej w lutym przez NATO, która łączy ćwiczenia i działania państw Sojuszu na Dalekiej Północy pod wspólnym dowództwem. Celem jest wzmocnienie zdolności obronnych NATO w Arktyce.
WIDEOArktyka pod lupą NATO. Byliśmy na misji w ramach "Arctic Sentry"
Ćwiczenia NATO na Jan Mayen
Norweskie siły zbrojne podkreślają, że ćwiczenia mają pokazać nie tylko możliwości wojskowe, ale też polityczną gotowość do działania w regionie.
Przez wspólne działania z sojusznikami chcemy pokazać naszą zdolność i wolę obrony terytorium kraju na Dalekiej Północy, w tym arktycznych wysp i wód terytorialnych - wyjaśnił w komunikacie wiceadmirał Rune Andersen, szef Dowództwa Operacyjnego norweskich sił zbrojnych.
Jan Mayen nie ma stałych mieszkańców, a jej powierzchnia jest tylko nieznacznie większa od Krakowa. Mimo niewielkich rozmiarów wyspa ma dla NATO znaczenie operacyjne. Jej położenie pozwala obserwować kluczowy obszar północnego Atlantyku i Morza Norweskiego.
Dlaczego Jan Mayen ma znaczenie?
Z tej części Arktyki można kontrolować główne trasy, którymi poruszają się jednostki rosyjskiej Floty Północnej. PAP przypomina, że dotyczy to także okrętów podwodnych z napędem atomowym, zdolnych do przenoszenia głowic jądrowych. Wyspa daje też sojusznikom większą swobodę działania na Morzu Norweskim i pomaga chronić atlantyckie szlaki zaopatrzeniowe.
Znaczenie Jan Mayen zauważono już podczas II wojny światowej. Amerykanie utworzyli tam bazę wojskową, z której prowadzili obserwacje meteorologiczne, a samoloty z miejscowego lotniska osłaniały alianckie konwoje i zwalczały niemieckie U-Booty. Właśnie do nazwy tej bazy - Atlantic City - nawiązuje kryptonim obecnych ćwiczeń.