"Tajemnicze" zachowanie posła Lewicy. Nowe informacje o imprezie Roberta Mazurka

Wielkim echem odbija się impreza urodzinowa u dziennikarza RMF FM Roberta Mazurka. Byli tam politycy PO, PiS, ale i Lewicy. Jeden z nich tłumaczy w rozmowie z "Faktem", dlaczego był na urodzinach, a nie w Sejmie.

robert mazurekRobert Mazurek
Źródło zdjęć: © YouTube

Wielu posłów uznało, że nie warto spędzać piątkowego wieczoru w Sejmie. Woleli udać się na imprezę urodzinową do dziennikarza RMF FM Roberta Mazurka.

W gronie zaproszonych znaleźli się m.in. politycy PiS czy PO. "Fakt" donosi, że ponadto na imprezę przyszli lewicowi politycy - m.in. Marek Dyduch.

"Fakt" przyłapał go, jak w czasie bankietu postanowił się na chwilę oddalić. Udał się w kierunku małego parku obok restauracji.

Tam schował się za drzewem. Co robił? Nie wiemy, ale na zdjęciach widać, jak po wszystkim doprowadzał do porządku swoją garderobę - pisze tabloid, stwierdzając, że zachowanie posła było "tajemnicze".

Tak tłumaczył się Marek Dyduch

Marek Dyduch wolał bawić się na urodzinach Mazurka, niż pojawić się w Sejmie. Jak odnosił się do swojej nieobecności na sali obrad?

Nie musiałem być w Sejmie, bo było już po głosowaniach. Mój obowiązek głosowań wypełniłem, a informację mogę przeczytać w każdym miejscu. Nic szczególnego się nie wydarzyło tego dnia - mówił "Faktowi".
Źródło artykułu: o2pl
Wybrane dla Ciebie