Tajemnicze zachowanie Wąsika w celi. Co trzymał w ręku?

Maciej Wąsik przebywa w zakładzie karnym w Przytułach Starych k. Ostrołęki. W czwartek (18 stycznia) wieczorem odbyła się tam manifestacja, podczas której Wąsik wziął do ręki zagadkowy przedmiot i zaczął nim machać. Chwilę później w jego celi zgasło światło.

.Maciej Wąsik w celi w Przytułach Starych k. Ostrołęki. Za drugim razem trzymał w reku tajemniczy przedmiot
Źródło zdjęć: © FORUM, Facebook

Ich sprawą żyje cała Polska. Przypomnijmy, że Mariusz Kamiński znajduje się w placówce w Radomiu, a Maciej Wąsik trafił do zakładu karnego w Przytułach Starych (obok Ostrołęki). To około 135 kilometrów od miejsca dotychczasowego pobytu.

Zakład Karny został utworzony zarządzeniem Ministra Sprawiedliwości z dnia 30 lipca 2012 roku. Jednostka chwali się, że jest "jednym z najnowocześniejszych zakładów w Polsce". Pojemność zakładu karnego to 1265 miejsc. Obecnie w tej jednostce pracuje 240 funkcjonariuszy i pracowników.

Podobnie jak w przypadku Mariusza Kamińskiego w Radomiu, także w Przytułach Starych dochodzi do licznych demonstracji, w obronie aresztowanego posła. W czwartek (18 stycznia) przed zakładem karnym koło Ostrołęki odbył się kolejny protest.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Koniec "Wiadomości". Polacy ocenili "19.30"

W Przytułach Starych było tak wiele dobrych ludzi. Byli z nami Zofia Romaszewska i Jan Krzysztof Kelus - relacjonował w serwisie X profil "Komitet Obrony Więźniów Politycznych".

Jak podkreśla dziennik "Fakt", w trakcie tej demonstracji, coś niezwykłego stało się w celi Macieja Wąsika.

Z powodu awantury, na miejscu pojawiło się pięć radiowozów i kilkunastu policjantów, którzy starali się uspokoić atmosferę. A w chwili, gdy przed więzieniem wiele się działo, w celi uaktywnił się też Maciej Wąsik, który pokazał się protestującym w oknie.

Polityk Prawa i Sprawiedliwości kilka chwil później wziął do ręki jakiś zagadkowy przedmiot i zaczął nim machać. Jak czytamy, w pewnym momencie ożyła nie tylko cela Wąsika, ale też cały więzienny korytarz.

Wyglądało to tak, jakby w geście sprzeciwu uderzał nim w kraty. Czasem widzi się także rzeczy na filmach - mówi "Faktowi" jeden z uczestników manifestacji przed więzieniem.

Jakie prawa ma Wąsik w więzieniu?

Zgodnie z regulaminem politykowi PiS przysługują dwie godziny widzenia w miesiącu, dwa 10-minutowe telefony w tygodniu. Wąsik może także każdego dnia wyjść na godzinny spacer. Osadzony powinien być także ubrany w tzw. zieleniak, czyli odzież więzienną.

Z informacji przekazanych przez żonę Wąsika wynika, że ten wykorzystał już swój limit na widzenia. Roma Wąsik żaliła się na antenie Telewizji Republika, że najprawdopodobniej spotka się z mężem dopiero w lutym.

Źródło artykułu: o2pl
Wybrane dla Ciebie
Rozpalił ognisko z odpadów. Sporo za to zapłacił
Rozpalił ognisko z odpadów. Sporo za to zapłacił
79-latek wyrzucił szczeniaka w worku. Tak się tłumaczył
79-latek wyrzucił szczeniaka w worku. Tak się tłumaczył
Generał nie wyklucza konfrontacji z Rosją. Wskazał możliwą datę
Generał nie wyklucza konfrontacji z Rosją. Wskazał możliwą datę
Lawinowe zagrożenie w Tatrach. Jest decyzja ws. Morskiego Oka
Lawinowe zagrożenie w Tatrach. Jest decyzja ws. Morskiego Oka
11-letnia Lena nie żyje. Śledczy o tragedii na Mazowszu
11-letnia Lena nie żyje. Śledczy o tragedii na Mazowszu
Ludzkie DNA na Całunie Turyńskim. Ślady z wielu kontynentów
Ludzkie DNA na Całunie Turyńskim. Ślady z wielu kontynentów
Zaszła w ciążę. Nie wiedzą, który bliźniak jest ojcem
Zaszła w ciążę. Nie wiedzą, który bliźniak jest ojcem
Prawo jazdy po nowemu. Ekspert ocenił planowane zmiany
Prawo jazdy po nowemu. Ekspert ocenił planowane zmiany
Artyści znów uderzają w Trumpa. To hit w Waszyngtonie
Artyści znów uderzają w Trumpa. To hit w Waszyngtonie
Przygotowania trwały 11 lat. Neapol ma nową atrakcję
Przygotowania trwały 11 lat. Neapol ma nową atrakcję
Aneta K. nie żyje. Osierociła dwoje dzieci. Apel znajomej
Aneta K. nie żyje. Osierociła dwoje dzieci. Apel znajomej
Wikary nie żyje. Proboszcz miał z niego kpić. Sprawą zajęła się prokuratura
Wikary nie żyje. Proboszcz miał z niego kpić. Sprawą zajęła się prokuratura