Tak działał Jeffrey Epstein. "To wszystko jest horrorem"
W aktach Departamentu Sprawiedliwości znalazły się osobiste zapiski kobiet skrzywdzonych przez Jeffreya Epsteina. Serwis Sky News przytacza pamiętniki, notatki z przesłuchań i wiadomości prywatne. Te pokazują powtarzalny mechanizm werbunku i przemocy.
Najważniejsze informacje
- W ujawnionych materiałach znajdują się dzienniki i notatki ocalałych, opisujące nadużycia Epsteina i Ghislaine Maxwell.
- Relacje wskazują na długotrwałe, schematyczne działania: obietnice pieniędzy, "opiekę", presję i eskalację wymagań.
- Sky News analizuje 3,5 mln dokumentów z akt, w tym wywiady policyjne z Palm Beach i zapiski kilku kobiet.
Upubliczniony zbiór 3,5 mln plików zawiera m.in. relacje kobiet, które opisują, jak Jeffrey Epstein wykorzystywał nastolatki i młode kobiety. Ich słowa, rozproszone w dziennikach, prywatnych wiadomościach i protokołach, układają się w spójny wzorzec przemocy i kontroli. Jak podaje Sky News, w materiałach znalazły się m.in. notatki policyjne z Palm Beach, intymne zapiski oraz szkicowniki dokumentujące podróże i spotkania z Epsteinem. Działania te najdobitniej obrazuje wpis jednej z ofiar "to wszystko jest horrorem".
Jedna z kobiet, przedstawiona przez serwis jako "Lauren", prowadziła scrapbook, który odnotowuje spotkania z Epsteinem, wyjazdy i myśli na temat relacji. Ten album dokumentuje spotkania młodej kobiety z Epsteinem, które miały miejsce ok. 2007 roku. Zawiera szczegóły ich spotkań, podróży po świecie i intymne przemyślenia na temat ich związku. Zaczyna się od jej słów: "Dawno, dawno temu żyła sobie mała, nieświadoma niczego dziewczynka... A potem… co on robi? Przecież by tego nie zrobił. Mmm…".
Musk w aktach Epsteina. Czy miliarder poleciał na niesławną wyspę?
W innym materiale widnieją wywiady policji z Palm Beach z 2005 r., gdzie anonimowe ofiary opowiadają o pierwszych wizytach w rezydencji Epsteina i o tym, jak rosła presja na "zrobienie więcej" za wyższą zapłatę.
Relacja "Charlotte" i zapiski "Kimberley"
W transkrypcji przesłuchania "Charlotte” opisała swoje pierwsze spotkanie z Epsteinem. "To było w liceum, wszyscy próbowali zarobić" - powiedziała, dodając, że miała wówczas 17 lat. Śledczy zapytali ją, czy "za każdym razem, gdy tam był, oferował ci więcej pieniędzy za więcej rzeczy?". W odpowiedzi padła krótka odpowiedź "tak".
Z kolei dziennik „Kimberley”, zapisany prostym kodem, oddaje stan emocjonalny i doświadczenia z różnych miejsc: Nowego Jorku, Waszyngtonu, wyspy Epsteina i Palm Beach. "W samolocie czy na jachcie. W Nowym Jorku, w Waszyngtonie, w winnicy. Na wyspie. W Palm Beach. Nieważne. Obrzydliwe świnie" - napisała, dodając w innym fragmencie, że "Jeffrey traktuje ją jak 'specjalną' własność". Później w swoim pamiętniku "Kimberley" szczegółowo opisała traumatyczne przeżycia związane z ciążami i procedurami, które przechodziła.
"Rachel": lata oswajania i "perfekcyjny grooming”
Notatki z września 2019 r. dokumentują zeznania „Rachel”, która poznała Epsteina i Ghislaine Maxwell mając 13 lat. Do spotkania doszło, gdy dziewczynka siedziała przy stole piknikowym. "Lubisz nauczycieli, zajęcia itp.? Przyznaję stypendia" - miał ją zagadnąć Epstein. "Rachel" wspomniała też o Ghislaine Maxwell. Ta miała "zawsze być obok", stając się dla ofiary, jak "starsza siostra".
"Rachel" przyznała, że przez lata była oswajana i poddana perfekcyjnemu groomingowi. "Zawsze wydawano polecenia, nigdy nie proszono" - wyznała. W innym miejscu swoich zeznań wyznała: "Myślałam, że jestem jedyna". Z kobietą skontaktowali się prawnicy ofiar Epsteina.
Powiedzieli mi, że moje nazwisko zostało wspomniane JE, a on powiedział: "Ona jest wdzięczna za wszystko, co dla niej zrobiłem, nie będzie mówić - relacjonuje Sky News.
Wzorzec, nie wyjątek
Sky News podkreśla, że przytoczone relacje nie są odosobnione. W materiale mowa o stałej obecności Ghislaine Maxwell w tle, o podróżach, zakupach i systemowym budowaniu zależności. Jedna z notatek odwołuje się do chwil aresztowania Epsteina w latach 2007–2008 i łagodnych konsekwencji, co wzmocniło w ofierze przekonanie, że "on wie, że nie będę mówić”. Redakcja zapowiada dalszą analizę dokumentów w ramach działu Data and Forensics, który łączy metody dziennikarskie z analizą danych i materiałów otwartych.