To nie było ciało Epsteina? Wstrząsający wątek w dokumentach
Jak podaje "The Sun", pracownicy więzienia, w którym zmarł Jeffrey Epstein, mieli udawać, że wynoszą jego ciało. "Strażnicy ułożyli pudełka i prześcieradła tak, by przypominały ludzkie ciało, i załadowali atrapę do białego vana" - wynika z akt sprawy.
Jak podaje "The Sun", strażnicy z Metropolitan Correctional Center mieli udawać, że wywożą ciało Jeffreya Epsteina po jego samobójczej śmierci w 2019 roku. Zamiast tego, jak podaje brytyjski dziennik, "ułożyli pudełka i prześcieradła tak, by przypominały ludzkie ciało, i załadowali atrapę do białego vana".
Według zapisków z więzienia inscenizacja ta była związana z próbą oszukania dziennikarzy znajdujących się wówczas pod aresztem, bowiem sprawa śmierci Epsteina wywołała ogromne zainteresowanie. Reporterzy ruszyli za białym autem, do którego wsadzono rzekome ciało. Tymczasem zwłoki biznesmena miały zostać wywiezione czarnym pojazdem.
Ciało Epsteina zostało przetransportowane do szpitala, aby tam stwierdzono zgon. Później przekazano je lekarzowi sądowemu. Wedle oficjalnej wersji miliarder skazany i podejrzewany o kolejne przestępstwa seksualne oraz handel żywym towarem targnął się na swoje życie w celi. W jej wnętrzu znaleziono notatkę, która miała należeć do Epsteina, ale była ona nieczytelna dla służb. Nikt nie potraktował tego jako listu pożegnalnego. Prawdopodobnie dotyczyła skarg na warunki życia za kratkami.
Jeffrey Epstein przebywał w Metropolitan Correctional Center w związku zarzutami handlu ludźmi w celach seksualnych. Jego ciało znaleziono 10 sierpnia 2019 roku wczesnym rankiem. Strażnicy próbowali go ratować, ale było za późno.
W ostatnim czasie ujawniono trzy miliony nowych akt w sprawie finansisty, który był wcześniej skazywany za przestępstwa seksualne wobec nieletnich. Okazało się, że mimo obrzydliwych czynów wielu polityków i biznesmenów utrzymywało z nim bliskie relacje. W aktach znaleziono wiadomości mailowe od Elona Muska.
Jak zginął Epstein? Spekulacje się nie kończą
Według "The Sun" nowo ujawnione akta FBI rodzą też nowe pytania dotyczące aktywności w pobliżu celi Epsteina w noc jego śmierci. Brytyjski tabloid donosi o "pomarańczowej postaci", która na nagraniach miała zmierzać w kierunku części więzienia zajmowanej przez Epsteina. W raporcie FBI stwierdzono, że mógł to być "więzień eskortowany na ten poziom". Inna wersja mówiła o osobie niosącej pościel lub bieliznę więzienną na górę. Były prokurator generalny USA Bill Barr twierdził, że przejrzał nagranie i potwierdził, iż nikt nie wszedł do części więzienia, w której przebywał Epstein.
"The Sun" donosi również, że brakuje minuty nagrań z więzienia. "Analiza kryminalistyczna szybko wykazała, że wideo było wielokrotnie edytowane na przestrzeni kilku godzin" - pisze tabloid. To podsyca spekulacje na temat przyczyn śmierci Epsteina.