Serwis rozmawiał z prokuratorem Mariuszem Marciniakiem, rzecznikiem Prokuratury Regionalnej w Gdańsku. Przekazał on, że Michał S. został przesłuchany w obecności obrońcy wybranego przez jego rodzinę.
Podczas tego przesłuchania przyznał się do popełnienia zarzucanego mu czynu, jednak skorzystał też z przysługującego mu prawa do odmowy składania wyjaśnień - zaznaczył.
To może oznaczać, że S. nie ujawni swoich motywów. Możliwe, że opinia publiczna nigdy nie dowie się, co doprowadziło do ogromnej tragedii w postaci śmierci 13-letniej Izy.
Dla prokuratury słowa Michała S. wcale nie są najważniejsze. - Przyznanie się do popełnienia zarzuconego czynu nie jest naszym głównym dowodem. Podstawowymi dowodami przesądzającymi o winie podejrzanego są dwa niezależne badania próbek DNA - podkreślił prok. Marciniak.
Badania wykazały, że to właśnie materiał genetyczny Michała S. znajdował się na ciele 13-latki tuż po zabójstwie.
Tragedia pod koniec wakacji
13-letnia Iza z Gdyni została zamordowana pod koniec wakacji w 2011 roku. Roznegliżowane ciało zostało porzucone w zaroślach niedaleko domu nastolatki.
Sprawca przez wiele lat był nieuchwytny. O przełomie poinformowano 23 lipca (czwartek).