Tłok na peronach i duże opóźnienia. Chaos w Berlinie
Mróz i deszcz sparaliżowały komunikację miejską w Berlinie. Tramwaje i metro przestały działać, a pasażerowie stanęli przed wyzwaniem dostania się do pracy.
Niesprzyjające warunki atmosferyczne w Berlinie, z temperaturami oscylującymi wokół zera stopni i opadami deszczu, sparaliżowały dziś komunikację miejską. Przyczyną było oblodzenie linii tramwajowych, co uniemożliwiło ich normalne funkcjonowanie.
Tramwaje wschodniej części miasta zostały całkowicie wyłączone z eksploatacji. Pasażerowie m.in. na stacji Samariterstraße, musieli zmierzyć się z zapełnionymi peronami i opóźnieniami. Starszy mężczyzna narzekał: - Na pewno spóźnię się na ważne spotkanie - mówił w rozmowie z "Berliner Zeitung".
Pasażerowie zostali zmuszeni do pokonywania dalszych tras pieszo lub szukania alternatywnych środków transportu.
Na Podhale zjechały tłumy. Rozpoczęło się wielkie święto
W niektórych przypadkach marznący deszcz doprowadził do awarii wschodnich linii metra. Chaos na ulicach i brak tramwajów sprawiły, że pasażerowie tłoczyli się w nielicznych dostępnych pojazdach. "Zaoszczędziłem na saunie" - skomentował z przekąsem jeden z pasażerów.
Pogoda w Polsce
W Polsce IMGW również alarmuje o marznących opadach i oblodzeniach. Kierowcy powinni być szczególnie ostrożni. Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej wydał ostrzeżenia I i II stopnia dla północno-wschodniej Polski z powodu prognozowanych marznących opadów. Rządowe Centrum Bezpieczeństwa (RCB) także zaapelowało o ostrożność i ograniczenie podróży.
Ostrzeżenia II stopnia dotyczą województw podlaskiego, wschodniej warmińsko-mazurskiego i północno-wschodniej części woj. mazowieckiego. Dla woj. lubelskiego i części mazowieckiego obowiązują ostrzeżenia I stopnia. Spodziewane są marznące opady powodujące gołoledź, co może znacząco wpłynąć na bezpieczeństwo na drogach.