To był 8 maja. Trudno nie płakać na samo wspomnienie. "Nie mamy nic"
Dla rodziny Kowal poranek 8 maja była najstraszliwszym w ich życiu. Wtedy też w budynku, którego poddasze i pierwsze piętro zajmowali, doszło do pożaru spowodowanego awarią instalacji elektrycznej. Nikt nie ucierpiał, ale rodzina straciła dobytek życia.
Źródło zdjęć: © pomagam.pl