To kandydat na Młodzieżowe Słowo Roku. Szkoda, że obraża całe środowisko [OPINIA]

Anna Kurek
Anna Kurek. Zdjęcia z larpów w PolsceAnna Kurek. Zdjęcia z larpów w Polsce
Źródło zdjęć: © Zdjęcie ilustracyjne | Kinga Kubiak, Larpiara z aparatem

"Larpować" może zostać Młodzieżowym Słowem Roku 2026. Dla młodych oznacza udawanie kogoś, kim się nie jest. Dla tysięcy pasjonatów to jednak coś zupełnie innego – hobby, któremu poświęcają czas, pieniądze i ogromne pokłady kreatywności. A nowe znaczenie popularnego określenia może być dla nich wyjątkowo krzywdzące.

Ruszyło głosowanie w 11. edycji plebiscytu Młodzieżowe Słowo Roku, organizowanego przez Wydawnictwo Naukowe PWN. Od 3 do 30 listopada internauci mogą wybierać spośród 12 finałowych propozycji. Wśród nich znalazły się zarówno zapożyczenia z języka angielskiego, jak i określenia, które zrobiły karierę w mediach społecznościowych. Na liście są m.in. "aura", "bro", "brokuł", "kukiriniarz", "peak", "slop", "tuff" i "unc". Nie zabrakło również "larpować".

Zwycięzcę poznamy 8 grudnia. Plebiscyt, organizowany od 2016 roku, ma pokazywać, jak zmienia się język młodego pokolenia i jakie określenia zyskują popularność w codziennej komunikacji. Niektóre propozycje są zabawne, inne zaskakujące, a jeszcze inne mogą wywoływać spore kontrowersje. I właśnie do tej ostatniej kategorii zaliczyłabym "larpować". Bo ja świetnie wiem, jakie było jego pierwotne znaczenie - jestem prawdziwą "larpiarą".

"Larpować", czyli udawać kogoś, kim się nie jest?

W młodzieżowym slangu "larpować" oznacza udawać kogoś, kim w rzeczywistości się nie jest. Można więc "larpować" eksperta, bogacza, buntownika czy osobę o określonych poglądach. Słowo ma zwykle wydźwięk prześmiewczy i służy do wytykania komuś sztuczności, pozerstwa lub kreowania fałszywego wizerunku.

Problem w tym, że "larpowanie" ma również zupełnie inne znaczenie. I obawiam się, że wraz z popularyzacją nowego określenia to pierwotne może zostać całkowicie zepchnięte na margines. A wraz z nim – środowisko ludzi, którzy od bardzo wielu lat z pasją tworzą niezwykłe historie, wcielają się w fikcyjne postacie i poświęcają mnóstwo czasu na przygotowanie swoich wydarzeń.

LARP to nie pozerstwo. To pasja i kreatywność

Słowo LARP pochodzi od angielskiego określenia "Live Action Role-Playing", czyli gry fabularnej odgrywanej na żywo. W dużym uproszczeniu można powiedzieć, że to połączenie teatru improwizowanego, gry fabularnej i wspólnego tworzenia opowieści. Uczestnicy wcielają się w przygotowane wcześniej postacie, otrzymują własne cele i historie, a następnie wspólnie budują fabułę, podejmując decyzje i reagując na działania pozostałych graczy.

LARP może rozgrywać się w świecie fantasy, rzeczywistości historycznej, postapokaliptycznej przyszłości, a nawet w realiach współczesnych. Od dawna nie oznacza to już biegania po lesie w zbroi i wymachiwania piankowym mieczem. Niektóre wydarzenia przypominają spektakle teatralne, inne skupiają się na relacjach międzyludzkich, politycznych intrygach, emocjach i trudnych wyborach moralnych.

Za każdym takim wydarzeniem stoją ludzie, którzy przygotowują scenariusze, tworzą postacie, budują scenografię, szyją kostiumy, organizują rekwizyty i dbają o to, by uczestnicy mogli na kilka godzin przenieść się do zupełnie innego świata. To hobby wymagające kreatywności, zaangażowania i współpracy. Dla wielu osób jest również sposobem na poznawanie ludzi, rozwijanie umiejętności aktorskich i realizowanie artystycznych pomysłów.

Dlatego trudno mi pogodzić się z tym, że określenie, które przez lata oznaczało właśnie taką aktywność, zaczyna być używane jako synonim pozerstwa i udawania. Oczywiście język żyje, zmienia się i trudno zabraniać młodym ludziom nadawania słowom nowych znaczeń. Nie oznacza to jednak, że musimy bezrefleksyjnie przyjmować każde z nich.

Można żartować z czyjegoś zachowania, można wytykać komuś sztuczność i przesadną potrzebę zwracania na siebie uwagi. Ale szkoda, jeśli przy okazji obrywa całe środowisko ludzi, którzy po prostu znaleźli sobie nietypową, twórczą pasję.

I jeśli "larpować" zostanie Młodzieżowym Słowem Roku, mam nadzieję, że przynajmniej część osób przy okazji dowie się, czym naprawdę jest LARP. Bo to zdecydowanie coś więcej niż udawanie kogoś, kim się nie jest. To wspaniałe hobby, o którym wciąż zbyt mało się słyszy.

Wybrane dla Ciebie