Ormiański pomnik Chrystusa "utknął". Fundator w areszcie

Karol Osiński
Budowa gigantycznego pomnika Chrystusa w Armenii od lat stoi w miejscu. Fundator w areszcie.Budowa gigantycznego pomnika Chrystusa w Armenii od lat stoi w miejscu. Fundator w areszcie.
Źródło zdjęć: © Instagram | @nor_marmara

Miał być najwyższym pomnikiem Jezusa na świecie i nową atrakcją turystyczną Armenii. Tymczasem budowa 77-metrowej konstrukcji na górze Hatis niemal całkowicie stanęła. Gotowa figura Chrystusa leży podzielona na trzy części, a fundator inwestycji, miliarder Gagik Tsarukyan, przebywa w areszcie.

Monumentalny pomnik Chrystusa w Armenii miał przewyższyć słynne figury w Rio de Janeiro i polskim Świebodzinie. Inwestycja, zapowiedziana w 2022 r., od początku wzbudzała jednak kontrowersje. Teraz jej przyszłość stoi pod znakiem zapytania. Według październikowych doniesień armeńskich mediów prace budowlane zostały niemal całkowicie wstrzymane, a problemy prawne fundatora dodatkowo komplikują realizację przedsięwzięcia.

Gigantyczny Chrystus leży w trzech częściach. Budowa stanęła

Pomnik ma powstać na górze Hatis, niedaleko Erywania. Projekt zakłada ustawienie 33-metrowej aluminiowej figury Jezusa na cokole o wysokości 44 metrów. Całość ma więc mierzyć aż 77 metrów.

Dla porównania Chrystus Odkupiciel w Rio de Janeiro wraz z podstawą ma 38 metrów wysokości, a pomnik Chrystusa Króla w Świebodzinie, liczony razem z kopcem, osiąga około 52,5 metra.

Jak informują armeńskie media, do października 2026 r. udało się wykonać około 60 proc. żelbetowego cokołu. Od kilku tygodni prace nie posunęły się jednak naprzód.

Sama figura Chrystusa została już ukończona. Problem polega na tym, że znajduje się w warsztacie w miejscowości Zovuni pod Erywaniem, gdzie przechowywana jest w trzech ogromnych częściach.

Przetransportowanie elementów na górę Hatis wymaga wykorzystania specjalistycznego sprzętu, prawdopodobnie ciężkich śmigłowców lub maszyn przystosowanych do przewożenia wielkogabarytowych ładunków. Operacja pozostaje jednak w zawieszeniu.

Fundator pomnika w areszcie. Jego firma ma poważne problemy

Za realizację przedsięwzięcia odpowiada Gagik Tsarukyan, jeden z najbogatszych biznesmenów Armenii i polityk związany z partią Kwitnąca Armenia.

W lipcu 2026 r. oligarcha został zatrzymany w związku z podejrzeniami dotyczącymi przestępstw finansowych. Według przytoczonych doniesień prokuratura zarzuca mu m.in. oszustwa, unikanie płacenia podatków i pranie pieniędzy. Jednym z wątków postępowania jest spór z irańskimi inwestorami dotyczący blisko 22 mln dolarów.

Sąd w Erywaniu miał przedłużyć jego tymczasowe aresztowanie o kolejne trzy miesiące.

Problemy biznesmena odbiły się na działalności jego holdingu Multi Group. Według lokalnych doniesień służby zamknęły zakłady Multi Stone, które miały dostarczać kamień potrzebny do wykończenia cokołu i zagospodarowania otoczenia pomnika.

W rezultacie plac budowy został pozbawiony części niezbędnych materiałów. Przedstawicielka partii Kwitnąca Armenia, Iveta Tonoyan, określiła działania władz jako "celowy sabotaż polityczny". To jednak stanowisko otoczenia biznesmena, a nie ustalony fakt.

Montaż pomnika przesunięto na 2027 r., choć nie wiadomo, czy uda się dotrzymać tego terminu.

Kościół sprzeciwiał się budowie. Archeolodzy odkryli starożytne ruiny

Kontrowersje wokół inwestycji pojawiły się na długo przed zatrzymaniem Tsarukyana.

Kiedy w styczniu 2022 r. biznesmen ogłosił plany budowy gigantycznego pomnika, przekonywał, że będzie on symbolem chrześcijańskiego dziedzictwa Armenii i przyciągnie turystów z całego świata.

Projekt spotkał się jednak ze sprzeciwem Ormiańskiego Kościoła Apostolskiego. Duchowni wskazywali, że wznoszenie monumentalnych figur Chrystusa nie odpowiada miejscowej tradycji religijnej, w której ważne miejsce zajmują m.in. kamienne krzyże zwane chaczkarami.

Zastrzeżenia zgłaszali również ekolodzy i archeolodzy. Na stokach góry Hatis odkryto pozostałości starożytnej twierdzy z epoki brązu i żelaza. Konieczna okazała się zmiana lokalizacji fundamentów, aby ograniczyć zagrożenie dla zabytków.

Pierwotnie zakładano ukończenie inwestycji na przełomie 2025 i 2026 r. Dziś termin ten jest już nieaktualny, a przyszłość całego przedsięwzięcia pozostaje niepewna.

Wybrane dla Ciebie