Otoczyły ją dziki. Uratowała pani z miotłą

Edyta Tomaszewska
.Otoczyły ją dziki. Uratowała pani z miotłą
Źródło zdjęć: © Facebook

Poranny spacer z psem zamienił się w walkę o bezpieczeństwo. Kobieta wraz ze swoją suczką Bajką została osaczona przez stado dzików na jednym z osiedli w Wołominie. Z opresji uratowała ją pracownica lokalnego sklepu, która bez wahania chwyciła za miotłę.

Do mrożącego krew w żyłach zdarzenia doszło w środowy poranek około godziny 7:00 w Wołominie pod Warszawą. Właścicielka czworonoga wybrała się na codzienny spacer po osiedlu, nie spodziewając się, że rutynowe wyjście o świcie o mało nie zakończy się tragedią.

"Z przodu dziki, z tyłu dziki"

O dramatycznych chwilach pani Anna opowiedziała w mediach społecznościowych. Jak relacjonuje, spacer odbywał się w warunkach pełnej widoczności, co dawało złudne poczucie bezpieczeństwa. W pewnym momencie kobieta i jej pies znaleźli się w pułapce.

"Z przodu dziki. Odwracam głowę, z tyłu dziki. Zero ruchu. Stoimy otoczone. Bajka wyrywa się, szczeka z całych sił i... szelki puszczają" – relacjonuje autorka wpisu.

WIDEO
Dziki #shorts #wildlife #trailcamera #cameratrap #nature #boar #hunting

Sytuacja zrobiła się krytyczna, gdy jedno ze zwierząt zareagowało agresją na szczekanie psa.

"Jeden z nich staje, jeży się i zaczyna burczeć w naszą stronę... W tym momencie nogi jak z waty. Nie da się opisać tego strachu. Myślisz tylko – czy uciekać, czy bronić psa? Czy spuścić psa całkowicie, by uciekał" – wspomina roztrzęsiona kobieta.

Gdy wydawało się, że atak jest nieunikniony, z nieoczekiwaną pomocą ruszyła pracownica pobliskiego sklepu warzywnego. Kobieta wykazała się niezwykłą odwagą i przytomnością umysłu.

"I wtedy... Pani Ania z warzywniaka, mój anioł. Wybiegła z drewnianą miotłą i zaczęła stukać o chodnik. Bez strachu, bez wahania. Przegoniła je" – czytamy w relacji.

Dzięki hałasowi i zdecydowanej postawie kobiety zdezorientowane zwierzęta wycofały się, a właścicielka wraz z psem mogła bezpiecznie wrócić do domu.

"Pani Aniu z warzywniaka w Wołominie – jest Pani bohaterką. Dziękuję z całego serca. Uratowała nas Pani. Jesteśmy już w domu, całe i bezpieczne, ale do teraz się trzęsiemy" – napisała autorka, przestrzegając innych właścicieli psów, by zachowali szczególną ostrożność o porankach i zawsze podwójnie sprawdzali zapięcia szelek i smyczy.

Dziki w miastach – jak się zachować?

Obecność dzików na terenach zurbanizowanych i osiedlach mieszkaniowych staje się coraz powszechniejszym problemem w podwarszawskich miejscowościach. Eksperci przypominają o podstawowych zasadach bezpieczeństwa:

  • Nie wykonuj gwałtownych ruchów: Jeśli zauważysz dzika, zachowaj spokój i powoli wycofaj się, nie odwracając się do zwierzęcia plecami.
  • Trzymaj psa zawsze na smyczy: Luźno biegający pies może sprowokować dzika do ataku, zwłaszcza jeśli w pobliżu znajduje się locha z młodymi.
  • Płoszenie dźwiękiem: W sytuacji zagrożenia dziki często reagują ucieczką na nietypowy, głośny hałas (np. uderzanie metalem, klaskanie czy stukanie twardym przedmiotem o podłoże).
  • Zgłoś incydent: Każdą niebezpieczną sytuację z udziałem dzikich zwierząt w mieście warto zgłosić straży miejskiej lub odpowiednim służbom gminnym.

Wybrane dla Ciebie