Strażniczka zostawiła kierowcy karteczkę. Chodziło o ratowanie życia

Edyta Tomaszewska
.Strażniczka zostawiła kierowcy karteczkę. Chodziło o ratowanie życia
Źródło zdjęć: © Facebook

Widok charakterystycznej, żółtej naklejki z napisem "Uwaga! Założona blokada" na bocznej szybie samochodu zazwyczaj oznacza spore kłopoty i mandat. W Częstochowie doszło jednak do sytuacji, która całkowicie przełamuje ten stereotyp. Kierowca jednego z aut zastał na szybie nietypową wiadomość od strażniczki miejskiej.

Dla wielu kierowców interwencja straży miejskiej kojarzy się wyłącznie z blokadami kół, odholowaniem pojazdu czy surowymi karami za złe parkowanie. Zupełnie inną – niezwykle empatyczną – twarz formacji pokazała sytuacja, którą w mediach społecznościowych opisał pan Dominik Spałek z Częstochowy.

Żółta naklejka i… odręczna wiadomość

Mężczyzna natknął się na zaparkowanego przy ulicy Opla, na którego szybie widniała doskonale znana, żółta naklejka Straży Miejskiej w Częstochowie informująca o blokadzie. Kiedy jednak przyjrzeć się bliżej, okazywało się, że koła pojazdu są całkowicie wolne, a urzędowa naklejka posłużyła jako… taśma mocująca dla odręcznie napisanej notatki.

"Kierowco! Pod maską Twojego pojazdu znajduje się kot! Proszę, sprawdź pod maską, zanim uruchomisz silnik! Straż Miejska w Częstochowie, insp. Górecka Olga. Dziękuję!" – brzmiała treść wiadomości powieszonej na wysokości wzroku kierowcy.

WIDEO
Niecodzienna blokada na A4. Turbina wiatrowa zatrzymała ruch

To jednak nie wszystko. Aby pomóc przestraszonemu czworonogowi wydostać się z pułapki, funkcjonariuszka ustawiła przy przednim kole otwartą puszkę z karmą, licząc na to, że zapach jedzenia zachęci zwierzaka do opuszczenia kryjówki.

"Straż miejska nie zawsze musi kojarzyć się z mandatem"

Zdjęcia nietypowej interwencji natychmiast trafiły do sieci i wywołały falę ciepłych komentarzy.

Straż Miejska i troska o zwierzęta. Doskonałe zachowanie, dla dociekliwych: blokady nie ma, za to jest ważna informacja naklejona na szybie – napisał autor wpisu, przyznając, że był bardzo pozytywnie zaskoczony widokiem karmy i ostrzeżenia.

W dyskusji pod postem głos zabrała sama autorka wiadomości, inspektor Olga Górecka:

Cieszę się, że nasza praca przez niektórych postrzegana jest właśnie w ten sposób. Straż Miejska nie zawsze musi kojarzyć się przecież z mandatem czy blokadą – skomentowała strażniczka.

Internauci nie szczędzili słów uznania: "Czapki z głów!", "Brawo za serce dla zwierząt", "Więcej takich ludzi na co dzień" – pisali komentujący. Jedna z mieszkanek dodała nawet, że widziała akcję na żywo i starania funkcjonariuszy, którzy cierpliwie próbowali wywabić kota z komory silnika.

Wybrane dla Ciebie