To nie fotomontaż. Zaparkowała na Lamborghini
Choć to wygląda jak dzieło sztucznej inteligencji, ta sytuacja wydarzyła się naprawdę. Kobieta jadąca pick-upem nie zauważyła Lamborghini i na nie wjechała.
Na jednym z parkingów w USA doszło do dość nietypowego wydarzenia. Chevrolet Silverado dosłownie wjechał na Lamborghini, którego kierowca próbował najprawdopodobniej zaparkować. Kobieta kierująca pick-upem miała w ogóle nie zauważyć niższego pojazdu. O tym, że na niego najechała, przekonała się dopiero, wysiadając ze swojego pojazdu, co widać na nagraniu zamieszczonym na profilu Breaking911 w serwisie X.
Choć całe zdarzenie wyglądało jak scena z filmu akcji, jego finał okazał się znacznie mniej dramatyczny, niż można by się spodziewać. W kolizji nikt nie odniósł obrażeń, co przy tak nietypowym przebiegu sytuacji można uznać za spore szczęście. Nagranie pokazuje moment tuż po incydencie – kierująca Chevroletem bez problemu wysiada z wysokiego pickupa o własnych siłach, wyraźnie próbując zorientować się, co właściwie się wydarzyło. Na filmie widać, że kierowca Lamborghini wysiadł ze swojego pojazdu wcześniej.
Uciekał przed policją. Ugrzązł w polu
To coraz poważniejszy problem
Rosnąca popularność dużych pickupów i SUV-ów coraz częściej staje się przedmiotem analiz ekspertów od bezpieczeństwa ruchu drogowego. Kluczowym problemem nie jest już tylko zachowanie kierowców, ale sama konstrukcja tych pojazdów – ich wysokość, masa oraz ograniczona widoczność. W praktyce oznacza to, że w określonych sytuacjach kierowca może po prostu nie widzieć innych uczestników ruchu, nawet jeśli znajdują się oni bezpośrednio przed pojazdem.
Jednym z najczęściej wskazywanych zagrożeń są tzw. martwe pola. W przypadku pickupów ich skala jest wyjątkowo duża. Jak wskazuje amerykański serwis tfltruck.com, "martwe pole" przed maską w przypadku tego rodzaju samochodów może sięgać nawet 3,3 metra od przedniego zderzaka. To realne zagrożenie nie tylko dla samochodów sportowych, ale też rowerzystów i dzieci, których kierowca nie będzie widział bez użycia kamer czy czujników.
Potwierdzają to statystyki. Serwis investigatetv.com wskazuje, że około 300 osób rocznie ginie w wypadkach bezpośrednio związanych z martwymi polami pojazdów ciężkich, a w jednej trzeciej takich zdarzeń kierowca w ogóle nie widział drugiego uczestnika ruchu. Choć liczby te dotyczą głównie ciężarówek, eksperci coraz częściej podkreślają, że nowoczesne, duże pickupy zaczynają mieć bardzo podobne ograniczenia widoczności, a na drogach jest ich z roku na rok coraz więcej.