Niebezpieczny incydent w Toruniu. Zobaczył ciemny samochód, poczuł ból
Chuligański wybryk w Toruniu. Michał Waliszewski wracał wieczorem do domu, gdy został trafiony jajkiem w rękę. Zostało rzucone z poruszającego się auta. Drugi z poszkodowanych ledwo uniknął rozbitego jaja na twarzy. - Policja sprawdza to doniesienie - mówi o2.pl podkom. Dominika Bocian z toruńskiej policji.
Do incydentu chuligańskiego doszło w sobotę (18 kwietnia) w Toruniu na rogu ulicy Legionów i Podgórnej. Torunianin Michał Waliszewski wracał do domu po godz. 23:00.
Gdy mężczyzna stał na przejściu dla pieszych, poczuł silny ból w lewej ręce. Przez chwilę nie był w stanie ruszyć dłonią.
Nie wiedziałem, co się dzieje. Ból był bardzo silny. Spojrzałem na kurtkę i zobaczyłem rozbite jajko. Pomyślałem, że leciało z dużą prędkością, bo na ręku pojawił się niewielki krwiak - mówi Michał Waliszewski w rozmowie z o2.pl.
Poszkodowany zauważył odjeżdżający samochód z otwartymi przednimi szybami.
Zobaczyłem, że w ciemnym aucie siedzą dwie osoby. Najpierw jechali wolniej, ale gdy zorientowali się, że wiem, co się stało, przyspieszyli. Słychać było śmiech - relacjonuje mężczyzna.
Nasz rozmówca zaznacza, że sytuacja może wydawać się śmieszna, ale "rzut jajkiem z jadącego auta może spowodować spore szkody".
Całe szczęście skończyło się na siniaku i strachu. Jednak cios takim jajem w twarz, np. w oko, mógłby mieć dramatyczne konsekwencje - wskazuje Michał Waliszewski w rozmowie z o2.pl.
Poszkodowany torunianin był w takim szoku, że nie zapamiętał numerów tablic rejestracyjnych i modelu auta. Gdy w pełni odzyskał świadomość i poszedł dalej, usłyszał za sobą krzyk. Okazało się, że niezidentyfikowani sprawcy rzucili także w innego przechodnia.
Usłyszałem krzyczącego mężczyznę. Podszedłem do niego. Powiedział mi, że też ktoś rzucił w niego jajkiem. Mówi, że zasłonił twarz w ostatnim momencie. Jajko przeleciało mu praktycznie przed oczami - wyjaśnia w rozmowie z o2.pl Michał Waliszewski.
Mężczyzna zgłosił sprawę policji. Funkcjonariusze z Torunia badają temat pod kątem wybryku chuligańskiego.
Policjanci z toruńskiego Śródmieścia prowadzą postępowanie w sprawie chuligańskiego wybryku, do którego doszło według zgłoszenia 18 kwietnia 2026 roku. Nieustalony dotąd sprawca, w Toruniu, przy skrzyżowaniu ulic Legionów i Podgórnej, jadąc samochodem, rzucił w kierunku pieszych jajkiem, które rozbiło się na ramieniu jednego z przechodniów. Na szczęście w wyniku tego zdarzenia nikt nie odniósł poważniejszych obrażeń ani strat materialnych. Policyjne ustalenia są w toku - potwierdza podkom. Dominika Bocian, oficer prasowy Komendanta Miejskiego Policji w Toruniu.
Policjanci nie mieli na razie innych podobnych zgłoszeń. Nam udało się ustalić, że mieszkańcy okolicznych domów od kilku dni są niepokojeni przez chuliganów, którzy poruszają się ciemnym autem. Usłyszeliśmy, że są osoby, które również miały zostać uderzone jajkiem m.in. w nogę. Na razie nikt więcej nie zgłosił się na policję.
Marcin Lewicki, dziennikarz o2.pl