Sprawdzamy pogodę dla Ciebie...
Wróć na
BA
|

To zdjęcie z Polski. Niepokojące sygnały spod białoruskiej granicy

30
Podziel się:

Nieznani sprawcy uszkodzili w nocy pięć samochodów należących do wolontariuszy z grupy "Medycy na granicy". Przebito opony, potłuczono szyby, lampy, zniszczono karoserię. Lekarze dodają jednak, że ambulans jest sprawny i dyżur trwa. Sprawą zajęła się lokalna policja.

To zdjęcie z Polski. Niepokojące sygnały spod białoruskiej granicy
Ktoś uszkodził auta Medyków na Granicy (Facebook)

Do zdarzenia doszło w nocy z soboty na niedzielę nieopodal granicy polsko-białoruskiej. Nieznani sprawcy uszkodzili samochody osobowe, należących do lekarzy z nieformalnej grupy "Medycy na granicy". Jak przekazali wolontariusze na swojej stronie w Facebooku, łącznie uszkodzono pięć pojazdów.

Zniszczyli pojazdy medyków

Autom przebito opony, potłuczono szyby, lampy, zniszczono karoserię. Na miejsce w niedzielę rano przyjechała lokalna policja. Funkcjonariusze zabezpieczyli okolice zdarzenia i rozmawiali z właścicielami samochodów.

Medycy dodają, że na szczęście ambulans jest sprawny, dlatego dyżur odbywa się normalnie. - Jesteśmy gotowi do podjęcia interwencji u osób, które będą nas potrzebować. Szyby i lusterka wymienimy, to tylko szkody materialne, najważniejsza jest dla nas możliwość niesienia pomocy i chronienia zdrowia i życia — czytamy na Facebooku.

Dowiedzieli się o tym rano

Medycy, do których należą uszkodzone auta, w rozmowie z Onetem przyznają, że noc skończyła się dla nich późno, dlatego spali twardym snem. O tym, co się stało, dowiedzieli się dopiero rano.

Wybiegliśmy w popłochu zobaczyć, co się dzieje. Gdy zobaczyłem policję, myślałem, że przyjechała spisywać medyków, bo atmosfera jest tutaj taka, że wszyscy ze wszystkim się ukrywają. Okazało się, że przyjechali, bo nasze auta zostały zniszczone - opowiada Onetowi.

Nie pierwszy taki atak

To nie pierwszy atak na pojazdy Medyków na Granicy. We wtorek 9 listopada w czasie trwania akcji ratunkowej nieznani sprawcy spuścili powietrze z opon ambulansu. Wolontariusze podejrzewają, że w akcję mogło być zaangażowane wojsko, ponieważ obok stał pojazd z tablicami rejestracyjnymi armii.

Ministerstwo Obrony Narodowej stanowczo temu zaprzecza. W wydanym później oświadczeniu resort podkreślił, że wykluczone jest, "aby żołnierze Wojska Polskiego mieli cokolwiek wspólnego z uszkodzeniem samochodu Medyków na Granicy".

Grupa Medycy na granicy to nieformalny zespół wolontariuszy udzielających pomocy medycznej imigrantom i uchodźcom na Podlasiu (poza strefą stanu wyjątkowego).

Zobacz także: Trzaskowski wzburzony. Tak ocenił działanie Dudy i PiS
Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl
Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Źródło:
o2pl
KOMENTARZE
(30)
Fgh
7 miesięcy temu
Wandalizm z całą stanowczością należy potępić bo jest niedopuszczalny.Ale wstyd że Ci medycy zamiast pomagać ludziom w szpitalach szukają się po lasach
pacjent
7 miesięcy temu
A po co oni tam przyjechali? Niech udzielają TELEporad tym napastnikom tak jak udzielają Polakom
POLAK
7 miesięcy temu
nachodźcy są po stronie białoruskiej to co ci medycy robią w Polsce?
Trump
7 miesięcy temu
Medycy spali a policja już wiedziała i sama przyjechała - przecież wszyscy wiedzą, że policjantowi palcem pokażesz to on i tak nie znajdzie, dasz do łapy - to zgubi, policjantowi trzeba przyprowadzić sprawdzą, dowody przestępstwa i najlepiej spisany i podpisany przez sprawcę protokół - bo i tak to schrzanią. Ciekawe, że policja wiedziała wcześniej - a może sami to zrobili, a moze to "patrioci" - znaczy sie narodowi faszyści? Wcześniej spuszczali powietrze z opon, teraz niszczą samochody medykom. Kto wie, ale jedno jest pewne - na pewno nie zrobili tego uchodźcy, którzy potrzebują ich pomocy. No Panie Ziobro - weź sie Pan do roboty i znajdź tych sprawców, kto i kiedy zawiadomił policje, jak sie policmajstry dowiedziały - zdejmijcie odciski, oj śledczy mieliby troche roboty - ale nic sie w tej sprawie nie stanie, Panu Ziobrze na pewno nie zależy na znalezieniu prawdziwych sprawców, bo ci pewnie chodzą na codzień w jakichś munduracy - ale jakich?
mariusz
7 miesięcy temu
A ci medycy po co tam? Niech imigrantami zajmują się Białorusini - to oni ich tam sprowadzają.
mmmmm
7 miesięcy temu
A uchodźcy są zaszczepieni ? To zrobić im kwarantannę 365 dni u Łukaszenki .
wassyl88
7 miesięcy temu
Zeby medycy tak szybko Polakami zajmowali to byloby gucio
Fgh
7 miesięcy temu
Żal mi was tutaj komentujących, ktoś pisze brawo dla was medycy a kciuki w dół, większość z was w realnym świecie nie ma jaj a w necie mądrzy i dajecie upust swojej wstrętnej naturze, obyście wy kiedyś potrzebowali medyka i obyście wy kiedyś koczowali przed czyjąś granicą. Jeszcze mogę zrozumieć tą niechęć, ale nie trzeba się zachowywać w ten sposób.
Polak
7 miesięcy temu
Dziękuję Wam medycy. Dla wielu z nas to Wy jesteście BOHATERAMI
PRAWDA
7 miesięcy temu
To takie polskie. Na pewno po tej demolce gębę zalał, pochwalich się kumplom jakim jest macho. Myśli że jest cool. Jeszcze żonę pobił i dzieci wystraszył. Na koniec włączył TVP żeby się pomodlić a Trwam żeby posłuchać o patriotyzmie. Taka to prawda o naszym społeczeństwie. Wstyd
Bolek
7 miesięcy temu
Pojechali się lansować na granicę a w kraju czeka się po tygodniu na lekarza do obłożnie chorych i teleporada. Może wkurzeni mieszkańcy chcieli wam trochę umysł przewietrzyć
ZOSIA
7 miesięcy temu
To "silacze" Bąkiewi cza mieli trening z samoobrony:)
Miejscowy
7 miesięcy temu
Możemy się domyślać, że podobnie jak w przypadku dotkliwego pobicia proszących o wodę imigrantów, mamy do czynienia z brunatnymi bojówkami "Straży Narodowej".
siwy kruk
7 miesięcy temu
W PRL wszystkie czyny karygodne popełniali "nieznani sprawcy".
Oferty dla Ciebie
Wystąpił problem z wyświetleniem strony Kliknij tutaj, aby wyświetlić