Choć dopiero rozpoczęły się wakacje, już pojawiają się tragiczne doniesienia m.in. znad polskich jezior. Do jednego z dramatów doszło we wtorek (30 czerwca) w Wąbrzeźnie (woj. kujawsko-pomorskie). Na skutek zdarzenia w jeziorze Zamkowym życie straciła 11-letnia dziewczynka.
Dziewczynka kąpała się w jeziorze Zamkowym wspólnie z koleżankami. W pewnym momencie zniknęła pod powierzchnią wody i już nie wypłynęła - zauważa prok. Biewald w rozmowie z o2.pl.
W piątek sekcja zwłok 11-latki
Pytany o to, kto opiekował się 11-latką, odparł, że nad jeziorem przebywała w towarzystwie 18-letniej siostry.
Przesłuchujemy wszystkich uczestników zdarzenia oraz inne osoby mogące mieć wiedzę na temat tego, co się stało. W piątek na godzinę 12:00 przewidziana jest sekcja zwłok - informuje prokurator.
Nie ma żadnych sygnałów, które wskazywałyby na to, że do tragedii przyczynił się alkohol.
Wcześniej policja informowała, że 11-latka bawiła się ze swoją 13-letnią koleżanką. Właśnie ona wszczęła alarm. Dziewczynkę wydobyto po blisko dwóch godzinach od zniknięcia. Była 8 metrów pod wodą.
Choć początkowo udało się przywrócić czynności życiowe, jej życia nie uratowano. Nastolatka zmarła w toruńskim szpitalu.