Sprawdzamy pogodę dla Ciebie...
Wróć na
KLS
|

Tragiczny wypadek na stoku w Krynicy. Jedna osoba nie żyje

5
Podziel się:

W Krynicy-Zdroju doszło do dramatu. Dwóch narciarzy zderzyło się ze sobą na stoku. Mimo reanimacji przez ratowników GOPR, jeden z nich zmarł. Drugi z ciężkimi obrażeniami został przetransportowany do szpitala.

Tragiczny wypadek na stoku w Krynicy. Jedna osoba nie żyje
Stok narciarski, zdjęcie ilustracyjne (Getty Images, Zhang Xiuke)

Do nieszczęśliwego wypadku doszło we wtorek 23.02. około godziny 9:45 w Krynicy-Zdroju. Dramat miał miejsce na stoku "Słotwiny Arena".

Ze wstępnych informacji wynika, że podczas zjazdu doszło do zderzenia dwóch narciarzy. Niestety, pomimo reanimacji podjętej przez ratowników GOPR, jeden z mężczyzn zmarł w wyniku poniesionych obrażeń. Drugi z obrażeniami ciała został przetransportowany do szpitala - przekazała Justyna Basiaga, rzecznika nowosądeckiej policji. 
Reanimację na miejscu prowadziły już osoby postronne, które przyjechały do zdarzenia. Ratownicy przejęli te czynności, ale niestety nie udało się uratować narciarza - poinformował Michał Słaboń, naczelnik grupy Krynickiej GOPR

Jak nieoficjalnie dowiedziała się Gazeta Krakowska, ofiarą śmiertelną jest około 50-letni mieszkaniec powiatu nowosądeckiego.

Na miejscu pod nadzorem prokuratora pracują funkcjonariusze policji oraz biegły z zakresu bezpieczeństwa - informuje Polskie Radio.

Zobacz także: Prezydent Andrzej Duda wspiera gospodarkę… na stoku? "Nie szukajmy sensacji"
Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl
Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Źródło:
PAP
KOMENTARZE
(5)
jan 14
rok temu
pewnie jeden jechal pod prad
znajomy.
rok temu
Osoba zmarła spowodowała wypadek, obie jechały szybko, mężczyzna nie obejrzał się i nie trzymał zwyczajowej na tym stoku trasy. Jeździł na nartach bardzo dobrze i miał spore doświadczenie, chwilowa głupota. Zostawił maleńkie dziecko. Bardzo współczuję rodzinie i znajomemu, z którym był na stoku. Wszyscy jesteśmy wstrząśnięci. Moje kondolencje.
Grzegorz
rok temu
Zauważyłem, że najgorzej jest na średnio trudnych (łatwych) stokach. Jak stok jest stromy, czerwony lub czarny, to wtedy narciarze okazują przed nim respekt. Kontrolują prędkość i generalnie uważają. Jak tylko można trochę popuścić, natychmiast nabierają prędkości. Z tego powodu, jak jestem w Zakopanem najczęściej jadę na Harendę. Mało ludzi i generalnie jest O'K. Wniosek: bezpieczniej na trudniejszych stokach.
Jan
rok temu
Jest tutaj jakiś administrator aby posprzątać te sexy wpisy? Zeszliście już do dna. Ostatni gasi światło.
Obserwator
rok temu
To jest efekt "szkolenia" jedynie tzw. techniką carvingową. Tak "wyszkoleni" potrafią jeździć jedynie takim skrętem, do jakiego została zaprojektowana narta. A jeżdżą szybko!
Oferty dla Ciebie
Wystąpił problem z wyświetleniem strony Kliknij tutaj, aby wyświetlić