Łukasz Litewka żył skromnie. Skupiał się na innych
Tragiczna śmierć 36-letniego posła wstrząsnęła całą Polską. Łukasz Litewka pomagał innym, nie czerpiąc z tego korzyści finansowych – jako prezes fundacji Team Litewka nie pobierał żadnego wynagrodzenia. Dokumenty pokazują, że nie budował majątku, lecz przede wszystkim wspierał potrzebujących.
Łukasz Litewka był znany z działalności społecznej i pomocy potrzebującym, a jednocześnie – jak wynika z jego oświadczenia majątkowego za 2025 rok – prowadził stosunkowo skromne życie. Zadeklarował 20 tys. zł oszczędności, dom o powierzchni 163 m2 wart 850 tys. zł oraz kredyt hipoteczny w wysokości 170 tys. zł i pożyczkę z Sejmu wynoszącą niespełna 25 tys. zł.
Pełnił funkcję prezesa fundacji Team Litewka, jednak – co podkreśla dokument – z tego tytułu nie osiągnął żadnego dochodu. Jego główne zarobki pochodziły z pracy poselskiej oraz wcześniejszego zatrudnienia jako specjalista ds. marketingu w szpitalu w Mysłowicach. Dla wielu to dowód, że działalność pomocowa była dla niego czymś więcej niż źródłem dochodu.
Tragiczny wypadek w Dąbrowie Górniczej
Do tragedii doszło 23 kwietnia 2026 roku w Dąbrowie Górniczej. Łukasz Litewka jechał rowerem, gdy został potrącony przez samochód. Według wstępnych ustaleń kierowca – 57-letni mieszkaniec Sosnowca – mógł zasłabnąć za kierownicą i zjechać na przeciwny pas ruchu.
Na miejsce natychmiast wezwano służby ratunkowe. Pomimo podjętej reanimacji nie udało się uratować życia 36-letniego posła. Zgon stwierdzono o godzinie 14:25. Badanie alkomatem wykazało, że kierowca był trzeźwy, jednak prowadzone są dalsze analizy pod kątem obecności innych substancji.
Śledztwo i ustalenia służb
Sprawą zajmuje się prokuratura oraz policja, które wyjaśniają dokładne okoliczności zdarzenia. Kierowca został zatrzymany, a śledczy badają, czy przyczyną wypadku rzeczywiście było nagłe zasłabnięcie. Pełny obraz tragedii ma być znany po zakończeniu wszystkich ekspertyz.
Kim był Łukasz Litewka? "Kierował się sercem"
Śmierć posła Nowej Lewicy wywołała ogromne poruszenie w całej Polsce. W sieci pojawiły się tysiące wpisów, w których znajomi, współpracownicy i osoby, którym pomagał, wspominają go jako człowieka o wielkim sercu.
"Kierował się sercem, organizował zbiórki na cele charytatywne, pomagał słabszym" – mówiła Anna Maria Żukowska. Aktor Janusz Chabior podkreślił, że był to "dobry człowiek", który pomagał ludziom i zwierzętom. Z kolei prezydent Karol Nawrocki napisał: "Będzie nam brakowało jego wielkiego serca i troski o dobro wspólne."
Litewka zdobył mandat posła z listy Nowej Lewicy i szybko stał się jedną z najbardziej rozpoznawalnych postaci swojego środowiska. Był blisko ludzi, angażował się w pomoc społeczną i działania na rzecz zwierząt. Jego inicjatywy – jak podkreślają współpracownicy – będą kontynuowane, a pamięć o jego działalności pozostanie żywa jeszcze przez długi czas.