Karol Kania nie żyje. Milioner zginął w katastrofie helikoptera

W nocy niedaleko Pszczyny (woj. śląskie) doszło do katastrofy helikoptera. Dwóch z czterech pasażerów zginęło na miejscu. Według najnowszych danych jedną z ofiar jest znany przedsiębiorca Karol Kania.

PszczynaNa miejscu zdarzenia wciąż pracują służb.
Źródło zdjęć: © PAP
Aldona Brauła

W okolicach Studzienic koło Pszczyny (woj. śląskie) rozbił się helikopter. Pierwsze zgłoszenia o katastrofie wpłynęły około północy. Na miejsce wysłano policję, straż pożarną i medyków, ale ze względu na warunki pogodowe i trudny dostęp do miejsca zdarzenia akcja ratunkowa była utrudniona.

Pszczyna. Katastrofa helikoptera

Na pokładzie znajdowały się cztery osoby. Dwaj mężczyźni siedzący z przodu zginęli na miejscu. Kobieta i mężczyzna siedzący z tyłu przeżyli i o własnych siłach wydostali się z helikoptera. Ich stan jest ciężki, ale niezagrażający życiu.

Jak informuje "Gazeta Wyborcza" jednym ze zmarłych jest Karol Kania. To założyciel i właściciel jednego z największych w Europie przedsiębiorstw produkujących podłoża pod uprawę pieczarek.

Strażacy uwięzieni przez ogień. Otrzymali pomoc z powietrza

Karol Kania miał 80 lat. W 2016 r. w rankingu najbogatszych Polaków magazynu "Forbes" zajął 63 pozycję. Jego majątek oszacowano wtedy na 490 mln zł. Drugą ofiarą jest 54-letni pilot śmigłowca.

Akcja w lesie pod Pszczyną potrwa jeszcze kilka godzin. Przyczynę katastrofy helikoptera zbada Państwowa Komisja Badania Wypadków Lotniczych. Odrębne śledztwo prowadzi prokurator. Zwłoki mężczyzn zostały zabezpieczone do sekcji.

Źródło artykułu: o2pl
Wybrane dla Ciebie