Trump nie słucha lekarzy. Robi to od 30 lat
Donald Trump w wywiadzie dla NBC był pytany o zdrowie. Prezydent USA twierdzi, że czuje się tak, jak 50 lat temu. W rozmowie powtórzył po raz kolejny, że wbrew zaleceniom lekarza przyjmuje dużą dawkę aspiryny. Robi to od 30 lat.
W środę w telewizji NBC przeprowadzono wywiad z Donaldem Trumpem. Dziennikarz pytał prezydenta USA jak się czuje zbliżając się do 80. roku życia.
Czuję się świetnie. To znaczy, fizycznie i psychicznie czuję się tak samo, jak 50 lat temu - odpowiedział przywódca USA. - Nadejdzie czas, kiedy nie będę mógł udzielić panu tej odpowiedzi. Ale ten czas jeszcze nie nadszedł - przekonywał.
W tym samym wywiadzie Trump mówił, że przechodzi badania poznawcze, z którymi radzi sobie bardzo dobrze. Zdradził, że trzy z nich zdał celująco. Według niego, żaden z prezydentów nie godził się ich robić, ale on nie ma nic do ukrycia.
Dziennikarz zapytał też prezydenta o stosowanie aspiryny. Według Trumpa, to ten lek może sprawiać, że na jego dłoniach pojawiają się siniaki.
Biorę aspirynę od 30 lat i nie chcę tego zmieniać. Mówią, by brać mniejsze dawki. Ale chcę żeby krew płynęła mi przez serce - zdradził 79-latek.
Trump ma przyjmować 325 mg aspiryny dziennie, zamiast zalecanej przez lekarzy dawki 81 mg. U Trumpa zdiagnozowano przewlekłą niewydolność żylną. Powoduje to zaleganie krwi w żyłach, co może prowadzić do opuchlizny nóg, kostek oraz dłoni.