Zdjęcie wykonano 16 września, gdy Trump wracał z Joint Base Andrews w Maryland po wydarzeniu związanym z kampanią wyborczą Republikanów przed wyborami do Kongresu.
Spór o nazwę Kennedy Center
Trump od miesięcy jest zaangażowany w spór dotyczący Kennedy Center. Prezydent stoi na czele rady zarządzającej placówką, w której zasiadają także jego współpracownicy i członkowie administracji.
W sierpniu rada zagłosowała za umieszczeniem na budynku napisu "Renovated and Restored by President Donald J. Trump". Decyzja spotkała się ze sprzeciwem i została zakwestionowana w sądzie. Sędzia wydał następnie pisemne zarządzenie, które zablokowało dodanie nazwiska Trumpa do nazwy obiektu.
Niedługo później rada Kennedy Center zdecydowała o zamknięciu placówki na dwa lata. Trump przekonywał, że przerwa jest konieczna ze względów bezpieczeństwa i w związku z planowanymi pracami.
Prezydent zapowiadał również, że jeśli będzie to konieczne, zamierza skierować sprawę dotyczącą nazwy Kennedy Center do Sądu Najwyższego USA.
Zdjęcie wywołało spekulacje
Na fotografii Trump, w charakterystycznej czerwonej czapce, siedzi w samolocie i patrzy na dużą planszę przedstawiającą Kennedy Center. Widoczny na niej napis "Kennedy Center DEMOLISH" stał się powodem licznych komentarzy w internecie.
Część internautów sugerowała, że zdjęcie może świadczyć o planach dalej idących zmian w kompleksie. Pojawiły się również żartobliwe komentarze, że osobom przedstawiającym Trumpowi pomysły trzeba je pokazywać "wielkimi literami i na obrazkach".
Sam napis widoczny na planszy nie przesądza jednak, że administracja Trumpa planuje wyburzenie Kennedy Center.
Kompleks został zamknięty
Po ogłoszeniu zamknięcia obiekt został ogrodzony, a na jego teren wpuszczani są jedynie pracownicy ekip prowadzących prace.
W dokumentach sądowych znalazła się relacja kobiety sprzeciwiającej się działaniom Trumpa. Twierdziła ona, że 16 września udała się do Kennedy Center i usłyszała, że placówka będzie zamknięta przez cały dzień. Później miała zobaczyć metalowe bariery ustawiane wokół budynku.
Kobieta zeznała również, że widziała wózek widłowy, który podczas ustawiania zabezpieczeń kilkukrotnie uderzył w filary budynku.
Kongres przeznaczył 257 mln dolarów na modernizację Kennedy Center. Przeciwnicy działań Trumpa obawiają się jednak, że prezydent może doprowadzić do znacznie większych zmian w kompleksie.
Trump ma również planować zmianę nazwy placu znajdującego się przed Kennedy Center na własne nazwisko.