Tu tworzył Sienkiewicz. Dworek sprzedano za bezcen

Dwór w Dubnikach na Białorusi, historyczne miejsce, w którym Henryk Sienkiewicz tworzył "Pana Wołodyjowskiego", został sprzedany za stosunkowo niewielką kwotę – informuje portal belsat.eu. Obiekt trafił w ręce nowego właściciela, który ma konkretne plany dotyczące jego przyszłości.

Dwór w Dubnikach został sprzedany za bezcen Dwór w Dubnikach został sprzedany za bezcen
Źródło zdjęć: © Google Maps
Malwina Witkowska

Najważniejsze informacje

  • Dwór w Dubnikach na Białorusi, związany z Henrykiem Sienkiewiczem, został sprzedany.
  • Cena sprzedaży wyniosła zaledwie 1352 zł.
  • Nowym właścicielem jest firma z obwodu grodzieńskiego.

Historyczna posiadłość na sprzedaż

W niewielkiej białoruskiej wsi Dubniki znajduje się zabytkowy dwór, który odegrał istotną rolę w historii polskiej kultury i literatury. To właśnie tutaj Henryk Sienkiewicz – jeden z najwybitniejszych polskich pisarzy, laureat Nagrody Nobla – ukończył trzecią część swojej epickiej Trylogii, "Pana Wołodyjowskiego". Dzieło to, wraz z "Ogniem i mieczem" oraz "Potopem", stanowi fundament polskiej prozy historycznej.

Jak poinformowała Telewizja Biełsat, 14 lipca zabytkowy dwór w Dubnikach został wystawiony na sprzedaż w ramach aukcji elektronicznej, zorganizowanej na państwowej platformie przetargowej "BUGB-Majemasts".

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Tłumy zagranicznych turystów w Zakopanem. Co drugi z Arabii Saudyjskiej

Sprzedano dwór w Dubnikach

Licytację zakończono na kwocie 1058,4 rubla białoruskiego, co w przeliczeniu daje około 1352 złote. Nabywcą została firma z obwodu grodzieńskiego, działająca w branży materiałów budowlanych.

Choć nowy właściciel nie przedstawił jeszcze oficjalnych planów dotyczących przyszłości obiektu, pojawiają się spekulacje o możliwości jego rewitalizacji. Jak donosi Telewizja Biełsat, dwór w Dubnikach to nie tylko sam budynek rezydencjonalny – w skład kompleksu wchodzą również inne zabudowania, takie jak budynek administracyjny, łaźnia, stołówka oraz magazyny.

Historia tego miejsca sięga 1878 roku. Przez długie lata dwór pełnił funkcję ośrodka opieki dla osób starszych i niepełnosprawnych. Dziś, dzięki kontekstowi literackiemu i unikalnej przeszłości, ma szansę zyskać drugie życie – jako miejsce pamięci o wielkim pisarzu i dziedzictwie, które pozostawił.

Wybrane dla Ciebie
Tajemnicza śmierć 14-latki. Była pod opieką babci. Głos z prokuratury
Tajemnicza śmierć 14-latki. Była pod opieką babci. Głos z prokuratury
Jak używać taśmy malarskiej? Zrób tak, a nie zostawi śladów
Jak używać taśmy malarskiej? Zrób tak, a nie zostawi śladów
10 skrzyni w środku lasu. Leśnicy nagrani. To element planu
10 skrzyni w środku lasu. Leśnicy nagrani. To element planu
Wiedeńskie lotnisko czasowo wstrzymało loty. Pogoda paraliżuje ruch
Wiedeńskie lotnisko czasowo wstrzymało loty. Pogoda paraliżuje ruch
Kiedy przycinać maliny? O pamiętaj, bo nie zaowocują w sezonie
Kiedy przycinać maliny? O pamiętaj, bo nie zaowocują w sezonie
"Wataha zaatakowała". Gryzły zderzak i opony. Chwile grozy nad Biebrzą
"Wataha zaatakowała". Gryzły zderzak i opony. Chwile grozy nad Biebrzą
27 lat zamknięta w mieszkaniu. Będzie przełom w sprawie Mirelli?
27 lat zamknięta w mieszkaniu. Będzie przełom w sprawie Mirelli?
Przerażająca relacja świadka po wypadku na kolei. "Chłopak wołał, że chce żyć"
Przerażająca relacja świadka po wypadku na kolei. "Chłopak wołał, że chce żyć"
Beatrice i Eugenia "w rozsypce". Nie wiadomo, gdzie są księżniczki
Beatrice i Eugenia "w rozsypce". Nie wiadomo, gdzie są księżniczki
Krzyżówka historyczna dla znawców. Odpowiesz na siódme pytanie?
Krzyżówka historyczna dla znawców. Odpowiesz na siódme pytanie?
Wstyd na cały kraj. Każdy zobaczy tę twarz. Ujęcia z restauracji
Wstyd na cały kraj. Każdy zobaczy tę twarz. Ujęcia z restauracji
Więcej łosi, więcej wypadków? Ekspert: kluczowe są dane i rozwaga
Więcej łosi, więcej wypadków? Ekspert: kluczowe są dane i rozwaga
Wyłączono komentarze
Sekcja komentarzy coraz częściej staje się celem farm trolli. Dlatego, w poczuciu odpowiedzialności za ochronę przed dezinformacją, zdecydowaliśmy się wyłączyć możliwość komentowania pod tym artykułem.
Redakcja serwisu o2