Turysta był w Krakowie. Pokazał rachunek. "Nie przyjdę tu więcej"

Kraków od lat przyciąga turystów z całego świata, ale ceny w niektórych lokalach potrafią zaskoczyć. Jeden z internautów opublikował zdjęcie rachunku z jednej z restauracji i nie krył rozczarowania. Szczególną uwagę zwraca pozycja za 130 zł. Mężczyzna twierdzi, że poprosił o wino domowe.

Rachunek z krakowskiej restauracji obiegł internetRachunek z krakowskiej restauracji obiegł internet
Źródło zdjęć: © Wikimedia Commons
Danuta Pałęga

Zdjęcie paragonu pojawiło się na Facebooku, w grupie "Krakow travel guide - tips and tricks". Autor wpisu, Ryan, opatrzył fotografię krótkim, ale wymownym komentarzem. "Won't be going here again, asked for a house wine" – napisał. W tłumaczeniu na język polski oznacza to: "Nie przyjdę tu więcej, poprosiłem o wino domowe".

"House wine" to określenie używane w restauracjach na wino wybrane przez lokal do swojej standardowej oferty. Często serwuje się je na kieliszki, a obsługa może proponować je gościom jako jedną z podstawowych opcji.

Nie oznacza to jednak konkretnego szczepu ani z góry ustalonej ceny. Wino domowe może być zarówno stosunkowo niedrogie, jak i kosztowne — dlatego przed zamówieniem warto sprawdzić jego cenę w karcie.

Do wpisu dołączył zdjęcie rachunku. Z dokumentu wynika, że za piwo Książęce Lager o pojemności 0,5 litra naliczono 26,50 zł. Kolejna pozycja, opisana jako "N6 250 ml", kosztowała aż 130 zł.

Na dole paragonu znalazła się informacja w języku polskim i angielskim, że został też naliczony 15-procentowy napiwek (24 zł). Jednocześnie zaznaczono, że ma on charakter dobrowolny i nie trzeba go płacić, jeśli klient nie jest zadowolony z obsługi. Łączna kwota na rachunku wyniosła 180,50 zł.

Ceny w restauracjach wywołują emocje

Podobne dyskusje regularnie pojawiają się w polskich mediach społecznościowych, szczególnie w sezonie turystycznym. Klienci publikują rachunki z restauracji nad Bałtykiem, z Zakopanego czy z centrów dużych miast, zwracając uwagę na ceny posiłków i napojów.

Przykładem są doniesienia ze wspomnianego już Krakowa, gdzie w czerwcu 2024 r. opisywano rachunek obejmujący omlet za 42 zł i dzbanek wody za 38 zł. Z kolei w popularnych kurortach, takich jak Jastarnia i Zakopane, uwagę zwracają ceny dań rybnych oraz tradycyjnych polskich potraw, np. filet z dorsza kosztował nawet 58 zł, a schabowy 52 zł.

Jedni klienci uważają, że w popularnych miejscowościach trzeba liczyć się z wyższymi cenami. Inni podkreślają, że nawet w turystycznych lokalizacjach oczekują przejrzystego cennika i stosunku jakości do ceny, który odpowiada ich oczekiwaniom.

Wybrane dla Ciebie