Zawiesili kartę w księgarni. Nietypowa prośba do klientów. "Nie podchodź"

"Jeśli tu leży kot – nie dotykaj, nie podchodź" – kartka z takim komunikatem wita klientów Księgarni Hermiona w Olecku. Choć stanowczy apel właścicielki może początkowo zaskakiwać, stoi za nim poruszająca historia. Na czerwonej pufie między regałami przed jesiennym chłodem chroni się bezdomna kotka.

.Zawiesili kartę w księgarni. Nietypowa prośba do klientów. "Nie podchodź"
Źródło zdjęć: © Facebook, Księgarnia Hermiona Olecko
Edyta Tomaszewska

Jesień i zima to dla bezdomnych i wolnożyjących zwierząt najtrudniejszy czas w roku. Gdy temperatura na zewnątrz spada, każdy suchy i ciepły kąt jest na wagę złota. Doskonale wie o tym Czarnusia – czarna kotka, która co roku o tej porze chroni się w progach Księgarni Hermiona przy Placu Wolności w Olecku.

Na środku księgarni, na tle półek z kolorowymi książkami dla dzieci, stoi miękka, czerwona pufa. To właśnie tam najczęściej można spotkać śpiącą Czarnusię. Nad jej posłaniem zawisła kartka z jednoznacznym komunikatem:

"Jeśli tu leży kot – nie dotykaj, nie podchodź. Czarnusia jest bezdomna, boi się ludzi, przyszła tu spać."

WIDEO
"Mistrz i Uczeń" łączy pokolenia. Laureatów poznamy w październiku

Właścicielka księgarni opublikowała w mediach społecznościowych wpis, w którym wyjaśniła powody tak stanowczej prośby:

Wiem, że kuszące jest głaskanie tego ślicznego futerka, ale niestety to panna niedotykalska. Każda próba głaskania, ganiania jej, wołania kończy się tym, że śpi pod gołym niebem ze strachu przed wejściem do księgarni, a może spać w cieple. Od 5 lat dotknęłam ją tylko raz, przy kastracji, na więcej sobie nie pozwalam, dlatego mi ufa – napisała właścicielka, zapraszając klientów na zakupy "w dźwiękach chrapiącej Czarnuśki".

Post księgarni lotem błyskawicy poniósł się po sieci, zdobywając kilkanaście tysięcy polubień i setki udostępnień. Internauci nie kryją zachwytu nad postawą personelu i mądrą, odpowiedzialną empatią.

Wolno żyjące koty często panicznie boją się kontaktu z człowiekiem. Choć człowiek odruchowo chce wyciągnąć rękę do śpiącego zwierzaka, dla płochliwego kota taki gest bywa źródłem ogromnego stresu. Zmuszony do ucieczki, zamiast bezpiecznego snu w cieple, wybiera mroźną noc na ulicy. Uszanowanie dystansu to w tym przypadku jedyny sposób, by podarować zwierzakowi poczucie bezpieczeństwa.

Za ciepłym gestem stoi walka o przetrwanie

Niespodziewana popularność wpisu sprawiła, że pod postem pojawiło się mnóstwo pytań o to, jak można pomóc samej księgarni oraz kotce. Odpowiedź właścicielki odsłoniła jednak trudną rzeczywistość, z jaką borykają się dziś małe, tradycyjne punkty handlowe.

Jak przyznaje księgarka, handel stacjonarny przeżywa bardzo trudny okres, a księgarnia walczy o utrzymanie się na rynku:

"Czarnusia ma dopiero 5 lat, musimy istnieć, by miała swój dom" – zaznacza właścicielka.

Prywatnie kobieta od lat angażuje się w ratowanie bezdomnych czworonogów i prowadzi lokalne Stowarzyszenie "Uwolnij PSA". Internauci, poruszeni losem lokalu i jego czworonożnej podopiecznej, natychmiast ruszyli ze wsparciem.

Wybrane dla Ciebie