"Tusk się wściekł". Szydło uderza w przyszłego premiera

Wbrew zapowiadanym wcześniej zmianom, nie będzie liberalizacji przepisów ws. lokowania turbin wiatrowych. Decyzję o wstrzymaniu ustawy wiatrakowej, jak podają media, podjął przyszły premier Donald Tusk. Na swoim Twitterze odniosła się już tego Beata Szydło.

Beata Szydło/ zdjęcie ilustracyjne
Beata Szydło/ zdjęcie ilustracyjne
Źródło zdjęć: © PAP | Piotr Polak

Nie będzie nowelizacji dotyczących farm wiatrowych oraz szerokich zmian odnośnie zapisów energetycznych. O ich wstrzymaniu, jak wskazują media, miał zadecydować sam Donald Tusk.

Te doniesienia przyjęte zostały z dużym zaskoczeniem, szczególnie, że ustawa regulująca działanie wiatraków w Polsce przez wielu uważana była za pilną. Ostro skomentowała je na portalu X (dawniej Twitter) także Beata Szydło. Z tej okazji nagrała nawet specjalne wideo.

Donald Tusk się wściekł Znowu wraca do starych zagrywek. Nie nabierzemy się na to - przekonuje była premier.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Brał udział w wypadku Szydło, złożył fałszywe zeznania? "Niebezpieczna sytuacja"

"Ten projekt z aferą wiatrakową ma być wycofany teraz, ale nie powiedział że nie wrócą do tego, a wręcz odwrotnie. Powiedział, że nowy rząd przygotuje propozycję i ją złoży. Trzeba im cały czas patrzeć na ręce - grzmi była premier.

Szydło odniosła się też bezpośrednio do Pauliny Hennig-Kloski z formacji Szymona Hołowni mocno zaangażowanej w temat czystej energii.

Wygadywała pani na ludzi, którzy zwracali uwagę na tę aferę wiatrakową różne brzydkie rzeczy. Przeprosi pani teraz za to? Pani koledzy wycofują się i odcinają się od pani.

Jednak mimo mocnego przekazu i profesjonalnego montażu internetowi obserwatorzy nie przejęli się treścią wypowiadanym w filmiku. Posypały się za to pytania o rozliczenie rządów Beaty Szydło jako premiera.

"Jeszcze trochę i wyjaśni się sprawa wypadku z pani udziałem" pisali jedni, a inni dopytywali czy jest gotowa na proces za niewydrukowanie wyroku TK
Źródło artykułu: o2pl
Wybrane dla Ciebie