Tyle płacą przy zbiorze jabłek. "Zapewniam dowóz do Biedronki"

W rejonie grójeckim na Mazowszu sadownicy przed zbiorem jabłek szukają pracowników sezonowych i kuszą dodatkami: zakwaterowaniem, posiłkami, a nawet transportem na zakupy. W ogłoszeniach najczęściej pojawiają się stawki 25-35 zł brutto za godzinę, choć spotyka się też rozliczenie akordowe - podaje "Fakt".

.Tyle płacą przy zbiorze jabłek. "Zapewniam dowóz do Biedronki"
Źródło zdjęć: © Facebook
Edyta Tomaszewska

Pierwsze ogłoszenia pokazują, że chętnych do pracy w sadach nie ma wielu, dlatego warunki bywają rozbudowane o udogodnienia pozapłacowe. Obok samej stawki coraz częściej pojawiają się informacje o noclegu, wyżywieniu lub organizacji dojazdów, co ma ułatwić podjęcie pracy osobom spoza okolicy.

Powiat grójecki na Mazowszu od lat kojarzy się z dużą skalą sadownictwa i rozległymi sadami jabłoni. Wśród gmin wskazywanych jako te z największą powierzchnią upraw wymieniane są Warka, Błędów i Belsk Duży, a sporo sezonowych ofert pracy przy jabłkach pochodzi właśnie z tego rejonu.

W ogłoszeniach pracodawcy podkreślają, że rozliczają pracę na różne sposoby. Najczęściej pojawia się stawka za godzinę, ale bywa też praca na akord, czyli płatność np. za skrzynkę lub określoną liczbę zebranych owoców.


WIDEO
Po tanie jabłka przyjeżdżają z całej Polski. "Sam zebrał 400 kg"


Zakwaterowanie i dojazd do sklepu. Co oferują sadownicy

Jedna z ofert z okolic Sochaczewa dotyczy zatrudnienia sześciu osób. W ogłoszeniu nie wskazano stawki, ale zwraca uwagę rozbudowany pakiet organizacyjny.

Zapewniam darmowe zakwaterowanie, podstawowe warzywa, dowóz raz w tygodniu na zakupy do Biedronki - podano w ogłoszeniu, które przytacza "Fakt".

W powiecie piaseczyńskim pojawia się propozycja pracy w sadzie na umowę zlecenie, z wynagrodzeniem miesięcznym zaczynającym się od 4 806 zł. W opisie wskazano, że oprócz zbioru jabłek w zakres zadań mogą wchodzić także cięcie drzew i tzw. przerywka jabłek. Pracodawca zaznaczył, że to praca fizyczna zarówno dla kobiet, jak i mężczyzn, z możliwością zakwaterowania.

Kolejne ogłoszenie z woj. mazowieckiego dotyczy pracy przy zbiorach przez ok. dwa miesiące. Sadownik oferuje 25 zł za godzinę i informuje o opcji zapewnienia noclegu. Zainteresowani dowiadują się też, że doświadczenie jest mile widziane, ale nie jest warunkiem, a większy nacisk kładzie się na zaangażowanie i odpowiedzialność.

Stawki 25-35 zł brutto

W przeglądzie ogłoszeń pojawia się także oferta z gospodarstwa warzywniczo-sadowniczego położonego na styku województw łódzkiego i mazowieckiego. W tym przypadku wymagane są prawo jazdy kat. B oraz doświadczenie w kierowaniu grupą. Pracodawca deklaruje zakwaterowanie na miejscu i ubezpieczenie, a stawka wynosi 35 zł brutto za godzinę.

W tle sezonowych propozycji pracy pojawiają się też wartości wynikające z przepisów o minimalnym wynagrodzeniu w Polsce. Minimalna pensja na pełen etat to 4 806 zł brutto (ok. 3 tys. 606 zł netto). Z kolei minimalna stawka godzinowa przy umowach zlecenia wynosi 31,40 zł brutto, co pozwala porównać ją z kwotami widocznymi w części ogłoszeń dotyczących zbioru jabłek.

Wybrane dla Ciebie