Uciekają z Korei Północnej. Podano konkretną liczbę
Obywatele Korei Północnej wciąż podejmują próbę ucieczki ze swojego kraju do Korei Południowej. Tylko w ubiegłym roku udało się to nieco ponad 200 osobom, a zdecydowaną większość stanowiły kobiety. Mężczyźni mają trudności z ucieczką ze względu na służbę wojskową i większą kontrolę.
Według południowokoreańskiego Ministerstwa Zjednoczenia, liczba uciekinierów z Korei Północnej w 2025 r. wyniosła 224 osoby, co oznacza spadek o 12 osób w porównaniu z poprzednim rokiem - informuje "North Korea News".
Zdecydowana większość z nich, bo aż 198 osób, to kobiety. Warto zauważyć, że obecna liczba ucieczek stanowi jedynie jedną piątą przypadków sprzed pandemii.
Świadomość zamkniętych granic Korei Północnej od czasów pandemii COVID-19 jest jednym z kluczowych elementów, które ograniczają ruch migracyjny. Profesor Lim Jae-cheon z Uniwersytetu Koreańskiego uważa, że dodatkowym czynnikiem jest przymusowa repatriacja prowadzona przez Chiny od 2023 r. - dodaje serwis.
Pomimo trudnych warunków, Korea Południowa prowadzi 25 ośrodków przesiedleńczych, które oferują wsparcie finansowe i zakwaterowanie dla dezerterów. Planowane działania ministerstwa na 2026 r. skupiają się na stabilnym osiedlaniu uciekinierów jako pełnoprawnych członków społeczeństwa.
Od 1998 r. łącznie 34 538 Koreańczyków z Północy zdołało przedostać się na południe. Kobiety stanowią większość z 24 944 przypadków, co wskazuje na trudności, jakie napotykają mężczyźni przy próbach ucieczki, z uwagi na ściślejsze kontrole i obowiązek służby wojskowej - twierdzi "NK News".
Wsparcie finansowe dla jednego dezertera obejmuje około 1020 dolarów oraz dodatkowe 1090 dolarów na zakwaterowanie. Te działania mają na celu pomoc w budowaniu nowego życia w Korei Południowej.