Uderzył ratownika medycznego. Grozi mu 5 lat

Ratownicy medyczni coraz częściej spotykają się z agresją. Od 1 stycznia przemoc wobec służb niosących pomoc jest surowiej karana niż kiedykolwiek wcześniej. Przekonał się o tym agresywny 60-latek z gminy Kamieniec Ząbkowicki.

.Uderzył ratownika medycznego. Grozi mu 5 lat
Źródło zdjęć: © Policja
Edyta Tomaszewska

W miniony czwartek, 8 stycznia, około godziny 9:00, do kamienieckich policjantów wpłynęło zgłoszenie dotyczące mężczyzny znajdującego się na terenie jednej z miejscowości w gminie Kamieniec Ząbkowicki.

Z przekazanych informacji wynikało, że z 60-latkiem nie ma logicznego kontaktu, a jego stan może wskazywać na nietrzeźwość. Na miejsce skierowano patrol policji oraz zespół pogotowia ratunkowego. Była to interwencja pomocowa do momentu, gdy ratowanie życia przerodziło się w konieczność ochrony ratowników.

Gdy policjanci dotarli na miejsce, ratownicy medyczni już udzielali pomocy 60-letniemu mieszkańcowi powiatu ząbkowickiego. Niestety ich działania spotkały się z agresją ze strony pacjenta. Mężczyzna utrudniał czynności ratunkowe, znieważał ratowników słowami powszechnie uznanymi za wulgarne, a następnie dopuścił się naruszenia ich nietykalności cielesnej, kopał i uderzał interweniujących medyków - relacjonuje podkom. Katarzyna Mazurek.

"Jeżdżą jak wariaci". Plaga wypadków na hulajnogach. Ratownik o urazach

Policjanci natychmiast podjęli zdecydowane działania, zatrzymując agresora. Badanie wykazało, że mężczyzna miał w organizmie niemal 2,5 promila alkoholu. Co więcej, znajdował się w miejscu, w którym, będąc w takim stanie, podjął swoje obowiązki zawodowe, narażając nie tylko siebie, ale i innych.

Po wytrzeźwieniu 60-latek usłyszał zarzuty. Interwencja ząbkowickich policjantów zakończyła niebezpieczną sytuację, przywracając bezpieczeństwo ratownikom medycznym.

Jak podkreślają funkcjonariusze, ta interwencja ma jednak znaczenie szersze niż pojedyncze zdarzenie. Od 1 stycznia obowiązują nowe przepisy, które znacząco wzmacniają ochronę osób niosących pomoc.

Atak na ratownika medycznego, policjanta, strażaka czy inną osobę ratującą zdrowie i życie są obecnie zagrożony karą od 3 miesięcy do nawet 5 lat pozbawienia wolności - przypomina podkom. Katarzyna Mazurek.

Co istotne, taką samą ochroną zostali objęci także obywatele podejmujący interwencję w celu ratowania innych. To bardzo ważna zmiana, dotychczas kara za naruszenie nietykalności funkcjonariusza wynosiła do 3 lat, natomiast w przypadku obywatela ratującego innych była nawet łagodniejsza. Dziś prawo jasno mówi: każdy, kto pomaga, zasługuje na ochronę i szacunek.

Nowe przepisy przewidują również możliwość zatrzymania sprawcy na gorącym uczynku oraz doprowadzenia go do sądu w trybie przyspieszonym. Dotyczy to m.in. ataków w szpitalach, urzędach, czy w trakcie akcji ratunkowych. Sprawy takie są traktowane priorytetowo, a policja, prokuratura i sądy zareagują niezwłocznie.

Wybrane dla Ciebie
Sucha Beskidzka. Porzucił psa na przystanku. Wiemy, ile lat mu grozi
Sucha Beskidzka. Porzucił psa na przystanku. Wiemy, ile lat mu grozi
Wyniki Lotto 02.05.2026 – losowania Lotto, Lotto Plus, Multi Multi, Ekstra Pensja, Ekstra Premia, Mini Lotto, Kaskada
Wyniki Lotto 02.05.2026 – losowania Lotto, Lotto Plus, Multi Multi, Ekstra Pensja, Ekstra Premia, Mini Lotto, Kaskada
Bocian na pogrzebie żołnierza. Wymowne sceny w Ukrainie
Bocian na pogrzebie żołnierza. Wymowne sceny w Ukrainie
Poszedł 2 maja do Biedronki. Nie krył zaskoczenia
Poszedł 2 maja do Biedronki. Nie krył zaskoczenia
Matka wciągnięta przez rybę, pisklęta uratowane. Niecodzienna akcja w Łazienkach
Matka wciągnięta przez rybę, pisklęta uratowane. Niecodzienna akcja w Łazienkach
Nad Bałtykiem jak latem. Rozstawili parawany i zrzucili ubrania
Nad Bałtykiem jak latem. Rozstawili parawany i zrzucili ubrania
Początek majówki w Górach Stołowych. Pokazała nagranie
Początek majówki w Górach Stołowych. Pokazała nagranie
Zwrot w sprawie zatonięcia jachtu Bayesian. Śledczy: to nie pogoda
Zwrot w sprawie zatonięcia jachtu Bayesian. Śledczy: to nie pogoda
"Zgrana grupa uciekinierów". Zatrzymali je dopiero strażacy
"Zgrana grupa uciekinierów". Zatrzymali je dopiero strażacy
"Ruch zamarł". Turyści szturmują drogę do Morskiego Oka
"Ruch zamarł". Turyści szturmują drogę do Morskiego Oka
"Śmiertelna pułapka" na działce. Nie spodziewali się tego, co zobaczą
"Śmiertelna pułapka" na działce. Nie spodziewali się tego, co zobaczą
Sanatoria poszerzają ofertę. "Człowiek czuje się od razu młodszy"
Sanatoria poszerzają ofertę. "Człowiek czuje się od razu młodszy"