Żołnierz Putina przeszedł na stronę Ukrainy. Przerwał milczenie
Żołnierz elitarnej rosyjskiej jednostki "Rubikon" postanowił dobrowolnie przejść na stronę Ukrainy. Jego decyzja była wynikiem brutalnego traktowania oraz łatwości, z jaką wydawano rozkazy na zabijanie.
Najważniejsze informacje:
- Żołnierz rosyjskiego centrum "Rubikon" przeszedł na stronę Ukrainy po ucieczce z armii.
- Skorzystał z projektu "Chcę żyć", który organizuje bezpieczne poddanie się.
- Według Wołodymyra Zełenskiego, ponad 4 tys. Rosjan jest w ukraińskiej niewoli, a ok. 7 tys. Ukraińców w rosyjskiej.
Jak podaje Ukraiński Sztab Koordynacyjny ds. Jeńców w serwisie Telegram, żołnierz jednostki "Rubikon", Mirosław Simonow, podjął decyzję o dobrowolnym przejściu na stronę Ukrainy.
Uzasadniał to brutalnym traktowaniem w rosyjskiej armii oraz lekkomyślnymi rozkazami zabijania jeńców i cywilów - czytamy w komunikacie.
Po nieudanej próbie ucieczki z rosyjskiego wojska Simonow został aresztowany i przeniesiony do jednej z brygad szturmowych. Wydostanie się stamtąd żywym było możliwe jedynie przez poddanie się.
Pijany kierowca zaatakował policjanta. Grozi mu surowa kara
Pomoc projektu "Chcę żyć"
Simonow już wcześniej dowiedział się o ukraińskim projekcie "Chcę żyć". Specjaliści z tego projektu pomogli mu przejść linię frontu i znaleźć się po stronie Ukrainy.
Mirosław Simonow podkreślił, że nie chciał być jeńcem, a teraz pełni służbę w jednym z oddziałów w ukraińskich siłach obrony.
Projekt "Chcę żyć" pozwala rosyjskim żołnierzom anonsować swoje zamiary o poddaniu się i dobrowolnie składać broń. Po zgłoszeniu chęci kapitulacji przez jeden z dostępnych kanałów, projekt weryfikuje aplikacje i przekazuje je do Głównego Zarządu Wywiadu Ukrainy, którego agenci zajmują się operacjami wyprowadzania żołnierzy z terenów walk.
Operacje tego typu wymagają ścisłej koordynacji i zachowania poufności. Trwający konflikt sprawia, że każda próba opuszczenia jednostki przez żołnierza wiąże się z ryzykiem, zarówno ze względu na warunki bojowe, jak i konsekwencje prawne czy dyscyplinarne po stronie rosyjskiej. Dlatego komunikacja w ramach projektu ma odbywać się w sposób, który ogranicza możliwość wykrycia zamiarów zgłaszającego.
Jak informuje "Ukrinform", prezydent Wołodymyr Zełenski poinformował, że Ukraina wzięła do niewoli ponad 4 tys. rosyjskich żołnierzy. Równocześnie w rosyjskim niewoli znajduje się około 7 tys. ukraińskich wojskowych.