o2 - Serce Internetu
Sprawdzamy pogodę dla Ciebie...
  • Quizy
Wróć na
mmc
|

Uratowała życie bobrowi. Zwierzak do tej pory wprawia ją w zdumienie

38
Podziel się

Ratowanie dzikich zwierząt to godny podziwu czyn, który często wiąże się z ogromną odpowiedzialnością. Zdarza się, że takie zwierzęta nie mogą już wrócić do swojego naturalnego środowiska. Ta kobieta uratowała i częściowo udomowiła bobra. To nasza #DziennaDawkaDobregoNewsa.

Uratowała życie bobrowi. Zwierzak do tej pory wprawia ją w zdumienie
Bóbr wabi się Beave. (TikTok)
bDXWlaXV

Ta kobieta z USA kilka miesięcy temu trafiła na małego bobra. Był w ciężkim stanie, bez szans na przeżycie bez matki, która została najprawdopodobniej zabita podczas polowania.

Z pomocą przyszedł człowiek. Beave, bo tak nazywa się teraz bóbr, został otoczony najlepszą opieką. Do życia w dziczy jednak już nie mógł wrócić. Nie nauczył się od matki umiejętności niezbędnych do przetrwania.

bDXWlaXX

Dlatego Beave musiał zostać ze swoją wybawczynią. Kobieta postanowiła założyć TikToka na którym opowiada o tym, jak radzi sobie z wychowywaniem bobra.

Kobieta podkreśla, że bobry nie są zwierzętami domowymi. Dlatego Beave mieszka na podwórku, gdzie ma staw, w którym może pływać, gałęzie i drewna do gryzienia, ma swoją "budę" w której leżą jego ulubione pluszaki.

Bobry są zwierzętami stadnymi i bardzo silnie są związane ze swoją rodziną. Ponieważ Beave rodziny nie ma, zastępują mu ją pluszaki i człowiek.

bDXWlaYd

Zwierzak wciąż zaskakuje swoich opiekunów. Beave nie tylko niesamowicie przywiązał się do swojej nowej rodziny, ale przede wszystkim bardzo szybko się uczy. Obserwując psa nauczył się wchodzić do domu przez szparę w drzwiach. Wchodzi tam, gdy potrzebuje uwagi człowieka.

Beave uwielbia oglądać telewizję. Do domu przychodzi najczęściej rano, kiedy jest mu za zimno na podwórku. Lubi też kłaść się na kolana i wdrapywać na kanapę. Oprócz tego reaguje na swoje imię. Nawet zawołany podczas pływania w stawie od razu wraca. Lubi bawić się na zewnątrz, ale zawsze wraca do swoich opiekunów.

bDXWlaYe

Bóbr też uwielbia wycieczki do większych zbiorników wodnych. Ze swoimi opiekunami jeździ nad pobliskie jezioro pływać w kajaku. Zawsze wraca. Co więcej, gdy się zmęczy, po prostu wdrapuje się na kajak i czeka, aż zostanie dowieziony do brzegu.

Zobacz także: Zobacz też: Tata bóbr. Niesie jedzenie dla rodzinki
Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl
bDXWlaYy
Źródło:
o2pl
KOMENTARZE
(38)
Olaf
6 miesięcy temu
Wpiszcie w Google nazwisko Grey Owl (Indianin z Kanady) i poszukajcie jego książki o tym, jak się żyje w towarzystwie bobrów.
Zośka
7 miesięcy temu
Bo zwierzęta są cudowne i nie tylko psyczykoty ja akurat mam dwa psy wiekowe dwa koty uratowane kocham ich bardzo ale w ogóle wszystkie zwierzęta uwielbiam i też co bym nie spotkała na swojej drodze to muszę wziąć i uratować nawet pisklaka gołębia uratowałam karmiłam go strzykawką bułką tartą rozmrożoną często jest tak że zwierzęta no niestety ale są lepsze od ludzi nie są zawistne nie są złośliwe i potrafią kochać swojego pana czy panią bezwarunkowo
Żelki papą
7 miesięcy temu
Bobry to szkodniki!!! Niech sobie żyją tam gdzie występowały do tej pory ,w lubuskiem sieją spustoszenie drzewostanu wokół wszelkich jezior, kanałów i oczek wodnych! W naszym powiecie nie występowały od ponad 250 lat a teraz kolidują z całą infrastrukturą wodną stworzoną przez ludzi przez ostatnie dziesięciolecia ,skutki są przerażające! Zalane pola, łąki i co gorsza piwnice naszych domów, ale oczywiście obrońcy "dzikiej przyrody" z miast tego nie pojmują.
bDXWlaYz
emeryt
7 miesięcy temu
Takie zdarzenia powinny być wysyłane do wszystkich myśliwych i ludzi kochających zwierzęta INACZEJ.
Pajac
7 miesięcy temu
No to teraz ma dwa bobry :)
Dziadek
7 miesięcy temu
Im pieniędzy nie potrzeba tyle ile dasz serca otrzymasz z powrotem z nawiązką
Jaaa
7 miesięcy temu
Super, u nas z kolei trzymanie dzikich zwierząt jest przestępstwem.
Endriu
7 miesięcy temu
Tacy ludzie co lubią zwierzaki są normalni oni to samo czują do człowieka już nie raz się przekonałem
Zwierzakowa
7 miesięcy temu
Różne zwierzaki oswajałam bo same tego chciały. Do matury przygotowywałam się w ogrodzie. I od pewnego momentu zaczął przychodzić krecik. Przynosiłam mu jedzonko z kuchni a on po krótkim czasie pozwalał się pogłaskać po futerku. Obserwowała nas sroka, widocznie zazdrościła mu jedzonka i od jakiegoś czasu krecik już się nie pojawiał. W rogu okna zadomowił się pająk. Przynosiłam mu muchy. Z początku uciekał gdy się zbliżałam do pajęczyny a później na mój widok przychodził po muchę. Od kilku lat dokarmiam sikorki. Nawet jak jest ciepło to przylatują, pośpiewają i odlatują. Na razie nie chcą się częstować słonecznikiem i słoninką.
7UP!
7 miesięcy temu
Beave, a czemu nie Gover!? Jak z Kubusia Puchatka...<3
Mario
7 miesięcy temu
Ciekawy jestem komu coś nie pasi w moich komentarzach że ledwo napiszę i zaraz znikają...
E2412
7 miesięcy temu
Wspaniałe serce, takich ludzi potrzeba więcej
barbarossa
7 miesięcy temu
chwała wybawicielce,ale proszę pamiętać ,że tak bliski kontakt z dzikim zwierzakiem jest niebezpieczny.
bDXWlaYr
Hah
7 miesięcy temu
No to dobrze panie Bobrze. A słowo czochraj bobra nabiera nowego znaczenia
Wystąpił problem z wyświetleniem strony Kliknij tutaj, aby wyświetlić