Von der Leyen o wsparciu dla Ukrainy. "Bez względu na to, co dzieje się gdzie indziej"
Europa będzie wspierać Ukrainę bez względu na to, co dzieje się gdzie indziej — zadeklarowała w poniedziałek szefowa Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen, cytowana przez Polską Agencję Prasową.
Najważniejsze informacje
- Szefowa KE zapewniła, że Europa będzie wspierać Ukrainę niezależnie od innych kryzysów.
- Wskazała na impas wokół pożyczki 90 mld euro i potrzebę zmian w unijnym decydowaniu.
- Zwróciła uwagę, że wojna na Bliskim Wschodzie już oddziałuje na UE, m.in. przez atak na bazę na Cyprze.
Szefowa Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen w poniedziałkowym wystąpieniu na dorocznej konferencji ambasadorów UE wezwała do bardziej realistycznej polityki zagranicznej. Jak podaje PAP, przekonywała, że unijne instytucje i procedury nie nadążają za tempem globalnych zmian. W tym kontekście wskazała trudności z uruchomieniem pożyczki dla Ukrainy jako przykład szerszego problemu z efektywnością.
Musimy pilnie zastanowić się, czy (...) system, który zbudowaliśmy, a którego fundamentem jest dążenie do kompromisu i konsensusu, stworzone w dobrej wierze, bardziej pomaga, czy przeszkadza naszej wiarygodności jako aktora geopolitycznego - mówiła von der Leyen na konferencji ambasadorów UE.
Ekspert o sytuacji na Bliskim Wschodzie. "Najgorszy scenariusz"
Kluczowym wątkiem była deklaracja nieprzerwanego wsparcia dla Ukrainy. Von der Leyen podkreśliła, że Ukraina najbardziej potrzebuje finansów, a Unia ma dotrzymać zobowiązań wobec pożyczki w wysokości 90 mld euro. Zwróciła uwagę, że jej udzielenie blokują Węgry, mimo że przywódcy wszystkich 27 państw dali polityczną zgodę na szczycie w grudniu 2025 r.
Wszyscy chcemy, aby ten horror i rozlew krwi skończyły się. Nikt nie pragnie pokoju bardziej niż naród ukraiński, ale ta wojna musi się skończyć w sposób, który nie zasieje ziaren pod przyszły konflikt - podkreśliła.
Nowe wyzwania geopolityczne i konsekwencje dla UE
W wystąpieniu wybrzmiał także wątek skutków konfliktu na Bliskim Wschodzie. Von der Leyen zaznaczyła, że atak na brytyjską bazę wojskową na Cyprze pokazuje, jak wydarzenia regionalne bezpośrednio dotykają UE. To – w jej ocenie – rodzi pytania egzystencjalne o europejską jedność i odporność na presję zewnętrzną.
W tym kontekście zapowiedziała odchodzenie od roli "strażnika dawnego porządku" i potrzebę budowania zdolności do odstraszania oraz zwiększania wpływów. Wskazała, że UE powinna pozostawać wierna systemowi opartemu na zasadach, ale nie polegać na nim jako jedynym narzędziu ochrony interesów.
Europa między zasadami a interesem własnym
Von der Leyen akcentowała, że UE "będzie zawsze odczuwać skutki wydarzeń na świecie" i nie może wycofać się z globalnych napięć. Jej zdaniem, aby dążyć do pokoju, Europa musi umieć demonstrować siłę, odstraszać i przeciwdziałać. Jednocześnie utrzymanie ładu opartego na regułach pozostaje fundamentem, ale wymaga uzupełnienia o działania chroniące bezpośrednie interesy Unii.
Zawsze będziemy bronić i podtrzymywać system oparty na zasadach, który pomogliśmy zbudować z naszymi sojusznikami, ale nie możemy już dłużej polegać na nim jako jedynym sposobie obrony naszych interesów. Nie możemy też zakładać, że jego zasady ochronią nas przed złożonymi zagrożeniami, z którymi się mierzymy - zaznaczyła szefowa KE.
Źródło: PAP