Adam Borowski urodził się 6 marca 1926 r. W czasie Powstania Warszawskiego walczył w Śródmieściu Północnym jako żołnierz Oddziału Osłonowego Wojskowych Zakładów Wydawniczych. Informację o śmierci Borowskiego przekazało Muzeum Powstania Warszawskiego.
W zasadzie chciałbym tylko dożyć setki, inne życzenia nie przychodzą mi do głowy. To się może udać, moja mama żyła 104 lata - mówił kilka lat temu powstaniec warszawski, cyt. na oficjalnej stronie miasta Gdańska.
"Nie zostaliśmy uprzedzeni o wybuchu Powstania"
Borowski w rozmowie zrealizowanej na potrzeby Archiwum Historii Mówionej opisywał początki Powstania.
Byłem na odprawie szkoły podchorążych na ulicy Grzybowskiej. Miało tam być pięciu kursantów, a zostało nas tylko dwóch. Ten, który tam mieszkał, ja i instruktor. Nie zostaliśmy uprzedzeni o wybuchu Powstania i dowiedzieliśmy się, że coś się dzieje, więc razem z instruktorem chcieliśmy się przedrzeć do oddziału, żeby wziąć udział w Powstaniu - opowiadał.
- Chcieliśmy iść na Powiśle, ale już były trudności. To było 2 sierpnia. Przenocowaliśmy u kolegi na Okólniku w Warszawie, a 2 sierpnia weszliśmy w skład oddziału osłonowego - kontynuował.
Trafił do niemieckiej niewoli
Po kapitulacji Powstania Warszawskiego Borowski trafił do niewoli niemieckiej i był jeńcem Stalagu X B Sandbostel. Następnie przeniesiono go do Stalagu X-A, a później skierowano do pracy w Hamburgu.
Przeszliśmy tam nawet niezłe bombardowanie. Potem Niemcy nie chcieli nas zostawić w Hamburgu i w kwietniu nas wyprowadzili do miejscowości Husum pod granicą duńską. Tam przyszło wyzwolenie, z tym że to był obóz najpóźniej oswobodzony, bo dopiero 10 maja - wspominał.
Powrót do Polski i praca w Gdańsku
W 1947 r. Borowski wrócił do Polski i zamieszkał w Gdańsku. Ukończył studia z zakresu prawa i zarządzania przedsiębiorstwami, a zawodowo związał się ze Stocznią Północną, gdzie pracował jako radca prawny.
Za swoją służbę i działalność został odznaczony m.in. Krzyżem Kawalerskim Orderu Odrodzenia Polski, Warszawskim Krzyżem Powstańczym oraz Medalem "Pro Patria" - podaje PAP.