O sprawie pisze w komunikacie prasowym Straż Miejska m.st. Warszawy. Okazuje się, że telefoniczne zgłoszenie złożyła strażnikom z VI Oddziału Terenowego przypadkowa kobieta, około godziny dziewiątej rano. Informowała o bezradnym, zagubionym seniorze. Mundurowi od razu ruszyli do akcji.
Na miejscu funkcjonariusze zastali zgłaszającą i starszego mężczyznę. 86-latek miał na sobie dwa różne buty i sprawiał wrażenie wyraźnie splątanego.
Warszawa. Miał dwa różne buty. Pomogła przypadkowa kobieta
Mężczyzna nie potrafił powiedzieć, gdzie jest, skąd przyszedł ani dokąd chciał dotrzeć. Pamiętał jedynie, że noc spędził na przystanku. Strażnicy ocenili, że senior nie wymaga pomocy medycznej. Natomiast skupili się na uspokojeniu go oraz ustaleniu kontaktu do bliskich.
Straż miejska: kluczowe jest poczucie bezpieczeństwa
Starszy inspektor Robert Cieciera z Referatu Patrolowo-Interwencyjnego zwrócił uwagę w komunikacie, że w podobnych przypadkach najważniejsze jest właściwe podejście do osoby zagubionej.
W takich sytuacjach najważniejsze jest nawiązanie odpowiedniego kontaktu z taką osobą, dotarcie do niej i zapewnienie jej poczucia bezpieczeństwa - podkreślał starszy inspektor Robert Cieciera.
Córka przyjechała po ojca. Wyszedł w nocy z mieszkania w Ząbkach
Funkcjonariuszom udało się ustalić numer telefonu do córki 86-latka i od razu ją powiadomić. Kobieta poinformowała, że jej ojciec samowolnie opuścił w nocy mieszkanie w Ząbkach, a zaginięcie zostało już wcześniej zgłoszone.
Córka dotarła na przystanek w mniej niż godzinę i przejęła opiekę nad seniorem. Jak wyjaśniła, to pierwszy raz, gdy wyszedł z domu i nie potrafił odnaleźć drogi powrotnej.
Opaska lub identyfikator ICE. Prosta podpowiedź na przyszłość
Po zakończeniu interwencji strażnicy zasugerowali wyposażenie 86-letniego mężczyzny w opaskę lub identyfikator ICE z numerem telefonu do bliskich oraz informacją o możliwych chorobach. Taki element ma ułatwiać szybki kontakt z rodziną i usprawnić udzielenie pomocy, jeśli podobna sytuacja powtórzy się w przyszłości.