Wielkoszczury rozpoczynają szkolenie. Będą ratować ludzi pod gruzami
W Antalyi rozpoczęto szkolenie wielkoszczurów gambijskich do akcji poszukiwawczo-ratowniczych. Zwierzęta mają wspierać ekipy po trzęsieniach ziemi.
Najważniejsze informacje
- W Antalyi wdrożono projekt "Hero Rats” z udziałem wielkoszczurów gambijskich do poszukiwania ocalałych.
- Gryzonie noszą lekkie plecaki z kamerą i GPS, a sygnał o życiu przekazują przez dzwonek ze spustem.
- Organizatorzy podkreślają, że szczury mają uzupełniać, a nie zastępować psy ratownicze.
W śródziemnomorskiej Antalyi startuje innowacyjny projekt reagowania na katastrofy, w którym do gruzowisk wejdą nie tylko ratownicy i psy, ale też wielkoszczury gambijskie. Jak podaje Polska Agencja Prasowa, powołując się na doniesienia „Hurriyet”, to pierwsze na świecie przedsięwzięcie, które wykorzystuje te zwierzęta w miejskich akcjach poszukiwawczo-ratowniczych. Informacje o inicjatywie przekazała Polska Agencja Prasowa, wskazując na cele programu po trzęsieniach ziemi i zawaleniach budynków.
Organizatorzy "Hero Rats” tłumaczą, że postawili na gatunek o wyjątkowo czułym węchu, niewielkich rozmiarach i dużej zwinności. To pozwala gryzoniom szybko przeciskać się przez wąskie szczeliny, gdzie ratownikom i psom bywa trudniej dotrzeć. Każdy osobnik otrzymuje lekki plecak z kamerą i lokalizatorem GPS, co umożliwia śledzenie trasy w czasie rzeczywistym i podgląd sytuacji pod gruzami.
Tragiczne momenty w Japonii. Mieszkańcy uciekali w nocy z domów
Kluczowym elementem wyposażenia jest także mechanizm powiadamiania. Gdy zwierzę wykryje oznaki życia, naciska mały spust połączony z dzwonkiem, wysyłając sygnał do komputerów zespołu. Dzięki temu ratownicy szybko dostają wskazanie potencjalnego miejsca, gdzie mogą znajdować się ocalali. Rozwiązanie skraca czas dotarcia do poszkodowanych, szczególnie w skomplikowanych strukturach zawalonych budynków.
„Hero Rats” w Antalyi. Wsparcie, nie zastępstwo dla psów
Do Turcji trafiło sześć wytresowanych w Tanzanii zwierząt: Jo, Carusa, Wagner, Billy, Kiria i Daniel. Nad przygotowaniem zespołu czuwa organizacja non profit APOPO z siedzibą w Belgii. Ma ona ponad 25 lat doświadczenia w szkoleniu wielkoszczurów do pracy z ludźmi, w tym do wykrywania min. Tym razem po raz pierwszy skoncentrowano trening na zadaniach w miejskich akcjach poszukiwawczych.
Organizatorzy podkreślają, że gryzonie nie zastąpią psów ratowniczych. Zostały pomyślane jako ich uzupełnienie, które zwiększy zasięg i szybkość przeszukań w trudno dostępnych miejscach. Celem projektu jest podniesienie skuteczności działań podczas pierwszych godzin po katastrofie, kiedy liczy się każda minuta.
Jak to działa na miejscu zdarzenia?
W praktyce zespoły monitorują ruch każdego szczura na mapie GPS i otrzymują obraz z kamer w plecakach. Takie połączenie obrazu i lokalizacji ma ułatwiać podjęcie decyzji o przebiciu się do konkretnej kieszeni powietrznej. Zwinność zwierząt, połączona z prostym systemem sygnalizacji, zwiększa szanse na szybkie namierzenie ocalałych przed przybyciem ciężkiego sprzętu.
APOPO i współorganizatorzy od początku stawiają na testy w warunkach możliwie zbliżonych do realnych. Antalya, położona w aktywnym sejsmicznie kraju, została wybrana jako miejsce wdrożenia ze względu na potrzeby służb ratowniczych. Projekt ma służyć rozwijaniu procedur i szkoleniu zespołów, tak aby w przyszłości mógł być stosowany szerzej, zawsze obok standardowych metod.
Źródło: PAP