Władimir Putin ma problem. Urzędnicy się buntują

Kilkuset rosyjskich urzędników narzeka na plany rządu, który chce przeprowadzić w lipcu ogólnonarodowe referendum. Zapowiadają bojkot i napisali w tej sprawie petycję do władz.

Władimir PutinKoronawirus w Rosji. Urzędnicy nie chcą głosować na Putina
Źródło zdjęć: © PAP | ALEXEI NIKOLSKY
Dagmara Smykla-Jakubiak

Kilkuset rosyjskich urzędników buntuje się przeciwko planom rządu. Około 350 członków komisji wyborczych z całego kraju podpisało petycję przeciwko przeprowadzeniu 1 lipca ogólnonarodowego referendum. Zachęcają innych do pójścia w ich ślady.

Głosowanie 1 lipca stanowi zagrożenie dla naszego życia i zdrowia oraz życia i zdrowia wyborców - podkreślają.

Koronawirus w Rosji. Problem dla Putina

Zbuntowana grupa zapowiada bojkot referendum w sprawie zmian w konstytucji. Według obecnych przepisów Władimir Putin może sprawować urząd prezydenta do 2024 roku. Jeśli Rosjanie poprą zmiany w konstytucji, Putin będzie mógł rządzić do 2036 roku.

Nie rozumiemy, skąd ten pośpiech. Dlaczego nie możemy czekać do września, a nawet do przyszłego roku? - pyta członek moskiewskiej lokalnej komisji wyborczej Siergiej Romanczuk w rozmowie z agencją Reutera.

Zbuntowani członkowie komisji wyborczych są w mniejszości. Przy głosowaniach i referendach pracuje zwykle około miliona osób.

Krytycy Kremla uważają, że Putin chce skorzystać ze wzrostu nastrojów patriotycznych po paradzie na Placu Czerwonym oraz z dobrej pogody i łagodzenia ograniczeń wprowadzonych w związku z epidemią koronawirusa.

Zobacz też: Prof. Krzysztof Simon: "premier nie ma prawa mówić, że poradziliśmy sobie z epidemią"

Źródło artykułu: o2pl
Wybrane dla Ciebie