Wpuściła Jaworka do domu. Teraz ma kłopoty. Termin rozprawy

Ta zbrodnia wstrząsnęła całym krajem. Jacek Jaworek w lipcu 2021 roku zastrzelił brata Janusza, bratową Justynę i ich syna Jakuba. Później długo się ukrywał. Wiadomo, że schronienie dała mu ciotka Teresa D. "Super Express" podał, że we wrześniu znów stanie przed sądem.

Jacek JaworekJacek Jaworek
Źródło zdjęć: © Policja
Mateusz Domański

Masakra w Borowcach miała miejsce w nocy z 9 na 10 lipca 2021 roku. Po zamordowaniu trzech osób Jacek Jaworek uciekł. Poszukiwania nie przynosiły efektu. Dopiero 19 lipca 2024 roku ogłoszono, że znaleziono ciało z raną postrzałową głowy. Później okazało się, że był to właśnie Jaworek.

Śledczy ustalili, że schronienie mordercy dała jego ciocia Teresa D. Aktualnie przed Sądem Rejonowym w Myszkowie toczy się proces przeciwko kobiecie.

D. przyznała się już do winy. Nie chciała jednak składać wyjaśnień. Teraz "Super Express" ujawnił, że kolejna rozprawa ma się odbyć we wrześniu.

Ukrywałam Jacka ze strachu przed nim. Po zabójstwie on się ze mną nie kontaktował. Dopiero wieczorem w listopadzie 2023 r. ktoś zapukał do mnie. Zapytałam kto tam i zaraz poznałam Jacka. Byłam zaskoczona. Ręce mi się trzęsły. Wiedziałam, że mogą być kłopoty - tłumaczyła wcześniej Teresa D.

Zdjęcia zwłok w sieci. Śledczy działają

Co jeszcze dzieje się w związku ze sprawą Jaworka? Po jego śmierci sprawę potrójnego morderstwa w Borowcach umorzono, ale w Prokuraturze Okręgowej w Gliwicach toczy się postępowanie dotyczące udostępnienia zdjęć zwłok mordercy. Prokuratura sprawdza, kto może za tym stać.

Jak dowiedzieliśmy się w Gliwicach postępowanie nadal jest na etapie "w sprawie". Nikomu zatem nie postawiono zarzutów - zaznacza "Super Express".

Śledczy czekają na opinię biegłego z zakresu informatyki.

Wybrane dla Ciebie