Wszystko zaczęło się 27 czerwca. Karolina, 15-letnia uczennica I klasy II Liceum Ogólnokształcącego w Wieluniu, poszła na imprezę z okazji dni miasta. Wiadomo, że piła alkohol. Jak podawał "Super Express", dziewczynka mogła paść ofiarą przestępstwa, najprawdopodobniej o charakterze seksualnym. Dwa dni później miała targnąć się na swoje życie.
Pogrążeni w rozpaczy rodzice 15-latki zabrali głos w rozmowie z TVP Łódź. Jak mówią, Karolina chciała być prawniczką. Teraz oni sami muszą walczyć o sprawiedliwość dla córki. - Nikt się nie spodziewał w prokuraturze, że przyjedziemy w danym dniu znienacka. Myśleli, chyba, że jesteśmy z wioski i nie będziemy tego ruszać i sprawa będzie zamieciona pod dywan - mówi pani Magdalena, mama 15-latki.
Według relacji znajomych 15-latka zaczęła zachowywać się podczas Dni Wielunia bardzo dziwnie. Zaczęła uciekać swoim znajomym. Według rodziców nastolatki Karolina poszła w okolice stadionu miejskiego z nowo poznanym 19-latkiem. Tam miało dojść do kontaktu seksualnego. - Nie wiemy, czy za zgodą. Najlepiej zgonić na kogoś, kto nie żyje. A żywy prawdy nie powie - mówi pani Magdalena.
Jak dodała, zdarzenie miało zostać nagrane. - Wiemy, że jakiś filmik powstał i przypadkowo mu się kamera uruchomiła - mówi mama Karoliny. Jak dodaje, tak twierdzi chłopak, z którym Karolina miała się spotkać.
Początkowo nic nie zapowiadało dramatu. Karolina zachowywała się normalnie. Niestety, w poniedziałek (29 czerwca) jej ciało znaleziono w budynku gospodarczym. Rodzice nie wierzą w samobójstwo. Jednak prokuratura wskazuje, że do śmierci 15-latki nie przyczyniły się osoby trzecie.
Według relacji rodziny zmarłej 19-latek, którego poznała, ma powiązania rodzinne z osobą sprawującą funkcję w strukturach wymiaru sprawiedliwości. - Z uwagi na to, by zachować pełną transparentność postępowania i uniknąć komentarzy o bezstronności, została wyznaczona prokuratura rejonowa w Sieradzu - przekazała TVP Jolanta Szkilnik Prokuratura Okręgowa w Sieradzu.
Rodzina Karoliny nadal nie ufa organom ścigania. Jej zdaniem wciąż nie zabezpieczono wszystkich dowodów. Póki co jednak nikt nie usłyszał zarzutów w tej sprawie.