Wstrząsające sceny na A1. Naliczyli 67 aut. Ponure wnioski

Groźny wypadek na autostradzie A1 zakończył się szczęśliwie mimo dramatycznego przebiegu. Bus przebił barierę energochłonną i wpadł do rowu. Poszkodowanych zostało siedem osób, jednak najbardziej poruszające okazało się zachowanie kierowców mijających miejsce zdarzenia.

Dramatyczne sceny na A1.Dramatyczne sceny na A1.
Źródło zdjęć: © Facebook | GDDKiA
Mateusz Domański

Do poważnie wyglądającego wypadku doszło 28 lipca na autostradzie A1. Bus po uderzeniu w barierę energochłonną przeleciał nad nią i wylądował w przydrożnym rowie. Mimo skali zdarzenia nikt na szczęście nie zginął, jednak siedem osób odniosło obrażenia.

Jak przekazała Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad (GDDKiA), szczególnie niepokojące były pierwsze minuty po wypadku.

W tym czasie obok miejsca zdarzenia przejechało aż 67 pojazdów, jednak tylko trzech kierowców zdecydowało się zatrzymać i udzielić pomocy poszkodowanym.

To obowiązek

Autorzy opublikowanego nagrania przypominają, że udzielenie pierwszej pomocy nie jest wyłącznie wyrazem dobrej woli, ale również obowiązkiem. "Twoja odpowiedzialna postawa może przyczynić się do uratowania zdrowia lub życia innego człowieka" podkreślono.

Przy okazji zaapelowano do kierowców, by wiedzieli, jak zachować się jako świadkowie wypadku drogowego. Opublikowany materiał przypomina najważniejsze zasady postępowania w takich sytuacjach i pokazuje, jak istotna jest szybka reakcja osób znajdujących się w pobliżu miejsca zdarzenia.

Wybrane dla Ciebie